Trudno powiedzieć, czy poniedziałkowa debata w TVP zasadniczo zmieni bieg kampanii i wyniki wyborów. Tak w Polsce już bywało, zwłaszcza wtedy, gdy – jak w tym roku wynik zależał od stosunkowo niewielkiej liczby głosów dających przewagę jednej ze stron. Zdarzały się też debaty, które niespodziewanie katapultowały jednego z antagonistów, zmieniając dotychczasowe trendy. Tak było choćby w przypadku debaty Lecha Wałęsy z Aleksandrem Kwaśniewskim w 1995 r. czy tej z roku 2015, kiedy niespodziewanie dobry efekt wystąpienia Adriana Zandberga pogrążył lewicę i dał władzę PiS.