Jerzy Haszczyński: Ukraina w NATO? Koniec złudzeń

Straciliśmy czas na przełamywanie kolejnych barier, roztrząsanie, czy można Ukraińcom dać rakiety, czy mogą dostać patrioty, zachodnie czołgi, nowoczesne samoloty. Rosjanie niczego nie roztrząsali.

Publikacja: 11.07.2023 03:00

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (na zdjęciu) bez jasnej wizji członkostwa do Wilna miał nie prz

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (na zdjęciu) bez jasnej wizji członkostwa do Wilna miał nie przyjechać. A jednak, jak powiedział sekretarz generalny Jens Stoltenberg, przyjedzie.

Foto: EPA/SERGEY DOLZHENKO

Ukraina już teraz w NATO? Za tym opowiada się 40 proc. Polaków, w tym 23 proc. zdecydowanie. To „teraz” miałoby zapewne oznaczać jasną deklarację w sprawie członkostwa Kijowa w sojuszu, czyli po prostu zaproszenie – z bliską datą przyjęcia. Jednak nie dojdzie do tego ani teraz, na rozpoczynającym się w Wilnie szczycie sojuszu, ani jeszcze długo po nim. Wie to już Wołodymyr Zełenski, który bez jasnej wizji członkostwa do Wilna miał nie przyjechać. A jednak, jak powiedział sekretarz generalny Jens Stoltenberg, przyjedzie.

Wie, bo zadeklarowali to najważniejsi gracze w sojuszu, z Ameryką i Niemcami na czele. Stwierdzili: koncentrujemy się na bieżącej pomocy Ukrainie, a sprawą członkostwa zajmiemy się po zakończeniu walk.

Właściwie jest to logiczne i rozsądne. Zaproszenie Kijowa teraz, przed zakończeniem wojny, przybliżyłoby nas do realizacji koszmarnej wizji Zachodu – wciągnięcia w bezpośredni konflikt z Moskwą. Nasze miasta nie byłyby bezpieczne, a nasi chłopcy mogliby zginąć na froncie.

Czytaj więcej

Szczyt NATO w Wilnie: Sojusz ostrożny w rozszerzaniu na Wschód. Zostanie powołana nowa instytucja

Jednak ta logika wynika z błędów Zachodu. Sam do tego doprowadził. Tak, pomoc dla Ukrainy jest dużo większa, niż można by zakładać w mocno zapomnianych już czasach – przed rozpętaniem przez Rosję wielkiej wojny. Ale jeżeli chodzi o broń – zdecydowanie zbyt mała. I spóźniona. Straciliśmy czas na przełamywanie kolejnych barier, roztrząsanie, czy można Ukraińcom dać rakiety, które doleciałyby do baz najeźdźców; potem, czy mogą dostać patrioty, zachodnie czołgi, a na końcu i nowoczesne samoloty. Rosjanie niczego nie roztrząsali, mordowali dalej, wysyłali swoich chłopców, mają ich dużo, i budowali umocnienia na okupowanych terenach. Skutek jest taki, że Ukraińcom bardzo trudno jest odbijać swoje ziemie. Kontrofensywa się ślimaczy, a jej cena, ta ludzka, jest ogromna.

Jak z ciurkającymi dostawami zachodniego uzbrojenia Ukraińcy mają odzyskać Mariupol, nie mówiąc już o Krymie? Kiedy ma nastąpić to zakończenie walk, po którym Zachód, jak deklaruje, zajmie się przyszłym realnym bezpieczeństwem Ukrainy – egzystencjalnie ważnym i dla innych krajów leżących blisko Rosji. Czy pod tą deklaracją nie kryje się przesłanie: Ukraina pewnego dnia będzie się musiała pogodzić z utratą części swojego terytorium, choćby z odcięciem w znacznym stopniu od morza, i wtedy zaczniemy się zastanawiać, w jakich granicach przyjmiemy ją do NATO, gwarantując obronę?

Czytaj więcej

Ukraina w NATO? Polacy: Nie teraz

Ale wieczna utrata przez Ukrainę choćby jednego miasteczka to zwycięstwo Rosji, triumf imperialistów marzących o zmianach granic. Trwająca latami wojna, bo Kijów nie jest w stanie odbić każdego miasteczka – to też zwycięstwo Rosji. I koniec złudzeń o porzuceniu przez nią imperialistycznych planów.

A czy jest teraz jakikolwiek inny scenariusz?

Ukraina już teraz w NATO? Za tym opowiada się 40 proc. Polaków, w tym 23 proc. zdecydowanie. To „teraz” miałoby zapewne oznaczać jasną deklarację w sprawie członkostwa Kijowa w sojuszu, czyli po prostu zaproszenie – z bliską datą przyjęcia. Jednak nie dojdzie do tego ani teraz, na rozpoczynającym się w Wilnie szczycie sojuszu, ani jeszcze długo po nim. Wie to już Wołodymyr Zełenski, który bez jasnej wizji członkostwa do Wilna miał nie przyjechać. A jednak, jak powiedział sekretarz generalny Jens Stoltenberg, przyjedzie.

Pozostało 84% artykułu
Komentarze
Bogusław Chrabota: Co pan myśli o spocie PiS, panie Morawiecki?
Komentarze
Stefan Szczepłek: Orban, czyli nieszczęście Węgrów
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Ursula von der Leyen znów na czele KE. Dlaczego Unia panicznie boi się zmian?
Komentarze
Dlaczego Donald Tusk nie powinien atakować białoruskich informatyków
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
EURO 2024
Kamil Kołsut: Ciemne chmury nad Europą. Jeśli piłka da nam oddech, to tylko na chwilę
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Poseł na dachu, czyli jak wysoko mogliśmy zajść