Reklama

Michał Szułdrzyński: Co Jarosław Kaczyński naprawdę myśli o aborcji

Stwierdzenie prezesa PiS, że w Polsce na każdym rogu można dokonać aborcji i nikt tego nie ściga, więc nie ma problemu, pokazuje, że ochrona życia jest dla niego najmniej istotna. Ważne, by obowiązywał papierowy zakaz przerywania ciąży.
Słowa Jarosława Kaczyńskiego (na zdjęciu) pokazują jego cynizm w podejściu do ochrony życia

Słowa Jarosława Kaczyńskiego (na zdjęciu) pokazują jego cynizm w podejściu do ochrony życia

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego na temat aborcji z soboty wzburzyła środowiska liberalne i feministyczne. Nic dziwnego, wszak stwierdzenie, że obecne ustawodawstwo nie jest problemem, ponieważ „niemalże na każdym rogu w Warszawie i w wielu różnych miejscach można załatwić (aborcję – red.) i nikt tego nie zwalcza” pokazuje, że prezes nie szanuje kobiet, ich zdrowia i ich obaw.

Wszak temat wrócił po śmierci pacjentki w ciąży w szpitalu w Nowym Targu. Dwa tygodnie temu Kaczyński skwitował dyskusję na ten temat: „Takiej sprawy nie ma. Ona jest wymyślona przez propagandę; to jest część tej urojonej rzeczywistości”, co również rozzłościło, nie tylko środowiska kobiece. Śmierć tamtej kobiety była faktem, a nie czymś urojonym.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama