Nie Bonaparte, lecz głównego bohatera orwellowskiego „Folwarku zwierzęcego”. Już dawno złamał i przepisał wszystkie ustalane niegdyś wspólne zasady. Na początku obiecał, że walczy o demokrację i że w kraju nigdy nie będzie dyktatury. Ponad ćwierć wieku później stojąc przez tysiącami poddanych szczyci się z tego, że stał się dyktatorem i otwarcie przyznaje, że „nie rozumie zasad demokracji”.
Ale czy ta demokracja w ogóle istnieje? Przecież to tak naprawdę wroga ideologia narzucana przez przywódców sąsiednich folwarków. Chcą nam odebrać naszą wolność, naszą ziemię i nasze fabryki. Nie damy się! Białoruś ma własną drogę, opartą na niepodważalnej zasadzie: niezastąpiony i jedyny słuszny przywódca zawsze ma rację! Władcę dopingowały przytakujące głowy, ręce bijące brawa i szeroko uśmiechnięte twarze.