Reklama

Michał Szułdrzyński: Splecione losy Glapińskiego i Morawieckiego

Dymisja premiera, który miałby po odejściu z rządu przejąć stery w NBP, to mało prawdopodobny scenariusz. No, chyba że Jarosław Kaczyński szykuje wcześniejsze wybory.
Michał Szułdrzyński: Splecione losy Glapińskiego i Morawieckiego

Foto: PAP, Andrzej Lange

Za sprawą środowej konferencji i porywającego, ponadgodzinnego przemówienia prezesa Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński znalazł się w centrum uwagi nie tylko ekonomistów. O Glapińskim robi się bowiem ostatnio coraz głośniej w obozie władzy. Pod koniec czerwca mija jego kadencja i choć zgłosił chęć ubiegania się o kolejną, w kręgach rządowych zaczęły się podchody.

Politycy związani z rządem wszelkie dyskusje ucinają hasłem – kandydata wskaże prezydent Andrzej Duda. Ale właśnie dlatego wokół tego stanowiska robi się gorąco. Przede wszystkim w orbicie Zjednoczonej Prawicy bez trudu znajdziemy kilku innych ekonomistów, którzy uważają, że to właśnie im należy się stanowisko szefa banku centralnego. Dlatego też rozpuszczają plotki o tym, że kierownictwo partyjne jest z Glapińskiego niezadowolone. Do gry włączają się również przeciwnicy premiera Mateusza Morawieckiego, próbując przy tym ukręcić własne lody. Puszczają więc przecieki, że kierownictwo PiS zastanawia się, czy aby Glapińskiego nie zamienić na Morawieckiego. Każda taka plotka osłabia i tak nadwątloną pozycję szefa rządu.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama