Reklama

Bogusław Chrabota: Kilka słów o wieszaniu w Sejmie

Konfederacja, milcząc w sprawie Grzegorza Brauna, popełni błąd większości ruchów radykalnych, które żerują na politycznych niszach.
Grzegorz Braun

Grzegorz Braun

Foto: PAP/Radek Pietruszka

„Będziesz pan wisiał!” – takimi słowami skierowanymi do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego zapisał się na kartach awanturniczej historii polskiego parlamentaryzmu poseł Grzegorz Braun. Umysł niepokorny, wyrafinowany, niegdyś reżyser, scenarzysta i wykładowca akademicki. Złotousty erudyta – jak mówią o nim partyjni koledzy, ceniąc sobie jego obecność w szeregach Konfederacji.

Jeśli w istocie Braun jest człowiekiem rozumnym i inteligentnym (nie znam go osobiście, więc nie mogę tego jednoznacznie potwierdzić, a inteligentnych durniów jest na świecie niemało), to zapewne musi go uwierać, że właśnie w ten sposób trafia do podręczników. Świat nie zapamiętuje jego mądrości, tylko złorzeczenie. Mało kto za kilka tygodni wspomni, do czego się odnosił w swoim sejmowym wystąpieniu, bo zapamiętane zostanie owo feralne: „Będziesz pan wisiał!". Groźba? Ostrzeżenie? Pewnie ani jedno, ani drugie. Raczej konkluzja rozumowania pana Brauna, który naprawdę uważa, że za „zbrodnie" lockdownu ich sprawcy powinni ponieść najcięższe kary.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama