Abimael Guzman marzył o zbudowaniu w Peru radykalnej formy marksizmu i maoizmu. Zmarł w więzieniu na terenie bazy marynarki wojennej w Callao.

Guzman był założycielem i przywódcą Świetlistego Szlaku, organizacji terrorystycznej, która odpowiada za ok. połowę z 75 tys. ofiar wojny partyzanckiej, toczonej w Peru przez lata 80. i 90 – pisze Onet.

Był profesorem filozofii, gdy w latach 70. zszedł do podziemia, by prowadzić stamtąd walkę o zaprowadzenie w Peru komunizmu. W 1980 r. założona przez niego Komunistyczna Partia Peru — Świetlisty Szlak ogłosiła początek wojny partyzanckiej. Guzman powoływał się na nauki Marksa i Lenina, ale podobnie jak kambodżańscy Czerwoni Khmerzy, na których się wzorował, wierzył, że zanim nastanie komunistyczny dobrobyt, potrzebne są lata ludowego terroryzmu i — jak to nazywał — "rzeki spływające krwią wrogów".

75 tys.

osób zginęło w wojnie ze Świetlistym Szlakiem

Świetlisty Szlak był tak brutalny w prowadzeniu wojny przeciwko wszystkim, że został potępiony i był zwalczany nie tylko przez Zachód, ale nawet przez reżim Fidela Castro i władze ZSRR.

Peruwiańskie państwo odpowiedziało podobną brutalnością — w trwającej przez całe lata 80. i początek lat 90. wojnie ze Świetlistym Szlakiem zginęło ok. 75 tys. osób, z czego większość stanowiły niewinne ofiary.

12 września 1992 r., wojskowi komandosi dzięki informatorom wewnątrz Szlaku zatrzymali Guzmana wraz z kierownictwem organizacji w willi w eleganckiej dzielnicy stolicy kraju Limy. Abimael Guzman został skazany na dożywocie. Po jego aresztowaniu Świetlisty Szlak zaczął słabnąć. W ciągu kolejnej dekady wojsko i policja zabiły lub aresztowały wszystkich jego członków.

W 2010 ożenił się z Eleną Iparraguirre, swoją wieloletnią partnerką, w momencie aresztowania w 1992 drugą osobą w hierarchii dowodzenia Świetlistego Szlaku. Iparraguirre również odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności, w innym więzieniu.