Reklama

Buchalteria sumień

Uważni dziennikarze „Gazety Wyborczej” skrupulatnie obliczyli, ile osób zasiadających w nowym parlamencie formułę ślubowania poselskiego uzupełniło słowami: „Tak mi dopomóż Bóg”. Policzeni zostali nie tylko posłowie, którzy przywołali Boga w tym roku, ale także wszyscy wybrani w poprzednich głosowaniach, począwszy od roku 1991.

Z kolei „Trybuna” szyderczo opisała „cudowne nawrócenie” Donalda Tuska i Ludwika Dorna, którzy przysięgając szukali Bożej pomocy. W tonie donosu poinformowano też czytelników, kto z klubu LiD w poselskim ślubowaniu przywoływał Wszechmocnego.

Zawsze wydawało mi się – i nadal tak uważam – że jest to sprawa bardzo osobista. Każdy człowiek ma prawo szukać inspiracji w swojej wierze w Boga i dawać temu publiczny wyraz lub nie, podobnie jak zachować wierność swoim ateistycznym poglądom. Raziło mnie też wyciąganie na podstawie tychże deklaracji wniosków o ideowym obliczu rządu – miałby on być bardziej konserwatywny albo bardziej liberalny.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama