Na razie jedynym konkretem pozostaje komunikat rzecznika rządu RFN, że “procedury związane z powołaniem władz fundacji poświęconej wysiedleniom Niemców jeszcze się nie rozpoczęły” i że “nie ma sensu spekulować, co się wydarzy, gdy nominacje do rady fundacji zostaną przedstawione”.
Te słowa nie oznaczają, niestety, że Niemcy zrezygnowali z nominacji pani Steinbach. Trudno, abyśmy poczuli się uspokojeni kolejnym dyplomatycznym komunałem, iż “celem niemieckiego rządu jest przyjazna współpraca z Polską na gruncie dwustronnym i europejskim”.