Doczekał się on typowego dla czasów „wojny o pokój" komentarza Marka Beylina pod uprzejmym tytułem „Bezmyślny konserwatyzm Gowina". Publicysta „Wyborczej" kwituje obawy ministra wobec Konwencji Rady Europy w sprawie przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Nazywa je „majakami".
Zacytujmy: „Zdaniem ministra sprawiedliwości konwencja ta promuje związki homoseksualne, feminizm i narusza tradycyjne funkcje rodziny, więc nie ma na nią miejsca w Polsce" i dalej: „Bo Konwencja Rady Europy w ogóle nie wdaje się w kwestie, które tak lękają ministra sprawiedliwości. Ma ona jedynie sprawić, by prawo skuteczniej zapobiegało i ścigało przemoc wobec kobiet".