Reklama

Gursztyn: Samobójstwo? Coraz bardziej wątpię

- Każda śmierć zawiera w sobie jakąś wielką tajemnicę — tak komentowali śmierć generała Petelickiego niektórzy politycy. Słowa bardzo ostrożne, ale w sumie prawdziwe
Piotr Gursztyn

Piotr Gursztyn

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Śmierć generała jest w istocie jest wielką tajemnicą. Tak jak śmierć dyrektora z KPRM Grzegorza Michniewicza, a potem Andrzeja Leppera. Zresztą trzeba wiedzieć, że wielką tajemnicę zgonu lidera Samoobrony poprzedziły trzy inne wielkie tajemnice — śmierć jego prawnika Ryszarda Kucińskiego, kolejnej prawnik z tego kręgu Róży Żarskiej, i doradcy Wiesława Podgórskiego. Wszystkie cztery wydarzyły się w jednym 2011 roku.

Generał zginął w garażu. Tak odszedł facet, który ryzykował życiem w sposób szalony, z którego podśmiewano się, że jest „gadżeciarzem" — bo kochał te przedwojenne mundury, wężyki i pagony. Kochał cały militarny sztafaż, coś co dla cywilów jest cepelią, a dla ludzi wojska ma wartość porównywalną z relikwiami.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama