Zgoda na „użycie Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy do czasu normalizacji sytuacji społeczno-politycznej w tym kraju" to nic innego jak oddanie w ręce Władimira Putina prawa do rozpętania wojny z Ukrainą. W ślad za uchwałą Rady Federacji prezydent Rosji może jednoosobowo i legalnie z perspektywy obowiązującego w jego kraju prawodawstwa złamać nie tylko normy prawa międzynarodowego, lecz także zobowiązania budapeszteńskie Rosji z 1994 r., która wraz z USA i Wielką Brytanią gwarantowała niepodległość i nienaruszalność granic Ukrainy.