Reklama

Obama wyznacza czerwoną linię

Sankcje ogłoszone przez Baracka Obamę za okupację przez Rosję Krymu, choć najsurowsze od końca Zimnej Wojny, nie skłonią przecież Władimira Putina do wycofania się z półwyspu.
Jędrzej Bielecki

Jędrzej Bielecki

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Biały Dom co do tego nie ma złudzeń. Amerykański prezydent najwyraźniej pogodził się ze zmianą granic. Ale też zapowiedział, że Krym nie będzie przez niego traktowany jako precedens, który otworzy Moskwie drogę do dalszych podbojów. Właśnie temu służy podpisanie już teraz przez Obamę dekretu, który zakłada objęcie sankcjami nie tylko poszczególnych osób, ale i kluczowych sektorów rosyjskiej gospodarki jeśli na rozkaz Kremla czołgi posuną się jeszcze bardziej w głąb ukraińskiego terytorium.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama