Reklama

Koniec nadużyć w komunikacji elektronicznej

Z końcem miesiąca wchodzą w życie przepisy ustawy o zwalczaniu nadużyć w komunikacji elektronicznej. Mają one stanowić "krok milowy" w zakresie bezpieczeństwa Polaków.
Koniec nadużyć w komunikacji elektronicznej

Foto: Adobe Stock

Nowe regulacje mają ograniczyć liczbę fałszywych połączeń, sms-ów oraz domen internetowych. Przepisy mają za zadanie chronić przede wszystkim osoby, które nie są świadome niebezpieczeństwa oraz dysponują ograniczoną możliwością oceny ryzyka, które czeka na nich m.in. w internecie. 

Blokada na poziomie państwowym będzie chroniła nas wszystkich, a w szczególny sposób dzieci i seniorów, którzy nie zawsze potrafią rozpoznać zagrożenie. – „To dobry dzień dla użytkowników nowych technologii, a zły dla oszustów” – mówi minister Janusz Cieszyński.

Wprowadzenie przepisów jest szczególnie ważne ze względu na rosnącą liczbę przedsiębiorstw elektronicznych. Według danych Krajowego Systemu Informacyjnego Policji szacunkowa wartość strat materialnych spowodowanych przez oszustwa związane z e-bankowością i phishingiem w 2022 r. wyniosła ponad 124 miliony złotych.

Czytaj więcej

Uważaj, gdzie ładujesz telefon w czasie urlopu. Publiczne USB może zaszkodzić

Użytkownicy internetu oraz komunikacji elektronicznej narażeni są m.in.:

Reklama
Reklama

- smishing, czyli fałszywe wiadomości tekstowe typu SMS, które mogą podszywać się pod usługodawców i zachęcać do ujawnienia danych osobowych, a nawet przelania pieniędzy;

- spoofing polegające na podszywaniu się pod publiczne instytucje lub inne zaufane osoby celem zastraszenia ofiary, wyłudzenia pieniędzy lub także danych osobowych;

Prawo drogowe
Sąd: za brak biletu parkingowego za szybą nie można karać dodatkową opłatą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Konsumenci
Sąd: staruszka nie musi spłacać kredytu po zmarłym synu. Co zaważyło?
Nieruchomości
Stop prowizjom od obu stron transakcji: kupców i sprzedawców nieruchomości
Prawo w Polsce
Pies z pseudohodowli, czyli „kot w worku”. Prawo ma chronić kupujących
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama