W dzisiejszych czasach chyba żadna dziedzina życia nie może obyć się już bez komputerów i innej elektroniki. Nie inaczej jest w muzyce. Procesowi nagrywania utworu muzycznego, a nawet jego tworzenia, towarzyszą mniej lub bardziej zaawansowane urządzenia i programy komputerowe. Zazwyczaj nie ma problemów z określeniem prawnej sytuacji kompozytora muzyki czy artysty, który na instrumencie lub głosem wykonuje dany utwór, ale wiele wątpliwości budzi często charakter prawny działań realizatorów (reżyserów) dźwięku. Problemy te wynikają przede wszystkim z tego, że praca realizatora dźwięku jest bardzo zróżnicowana i ewoluuje wraz z postępem techniki. Czasem ogranicza się do prostego nagłośnienia koncertu, a czasem polega na indywidualnym wyborze barw dźwięku. Jedno jest pewne: realizator dźwięku odpowiada za ostateczne brzmienie, które dociera do słuchaczy.

Szczególnie istotne jest określenie prawnego charakteru wkładu realizatora dźwięku uczestniczącego w nagrywaniu lub ostatecznej obróbce utrwalenia utworu muzycznego. Czy jest on jedynie technikiem, któremu wystarczy zapłacić za wykonaną usługę, i nie należą mu się już żadne tantiemy? A może praca realizatora prowadzi do powstania dobra chronionego prawem autorskim lub prawami pokrewnymi, co wiąże się z koniecznością zadbania o sprawę tantiem?

Wszystko zależy od dwóch czynników: po pierwsze, od charakteru wkładu realizatora dźwięku – czy jest on przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, a po drugie, jakiego dobra dotyczą działania realizatora – samego utworu czy wykonania artystycznego?

Jeżeli nie mają twórczego i indywidualnego charakteru, to dalsze analizy są zbędne. Będzie tak wtedy, gdy jego działanie ogranicza się do czynności technicznych, wykorzystania swoich umiejętności i warsztatu, np. gdy realizator wzmacnia niektóre partie utworu, redukuje szumy, poprawia brzmienie wokalistki, zmienia jeden dźwięk, by akord lepiej brzmiał, czy w inny sposób dba, by nagrania po prostu dobrze się słuchało. W tej sytuacji realizator nie ingeruje jednak w sposób indywidualny i samodzielny w ustalone elementy utworu, czyli w jego melodykę, kolorystykę i układy współbrzmień, ani w brzmienie wykonania artystycznego.

Jeżeli jednak wkład realizatora dźwięku jest przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, to w zależności od tego, jakiego dobra chronionego dotyczy, może on zostać uznany za współautora utworu lub za artystę wykonawcę.

Realizator dźwięku może być w szczególności uznany za współtwórcę utworu, który powstał bez udziału artystów wykonawców, z wykorzystaniem syntetycznych brzmień, np. wirtualnych instrumentów. Takie utwory są składane z sampli, brzmień, czyli właśnie tworzywa, za które jest odpowiedzialny. Jeżeli jeden z twórców przynosi szkic utworu w postaci ustalonych melodii poszczególnych głosów i układów dźwięków, a realizator uzupełnia ten szkic, wymyślając kolorystykę utworu lub wręcz dodając swoje autorskie melodie, to z całą pewnością powinien on zostać uznany za współautora. Jeżeli jednak tylko pomaga autorowi melodii odnaleźć właściwe brzmienia, ale ostateczna decyzja co do wyboru konkretnej barwy dźwięku nie należy do niego, to nie można go uznać za współtwórcę.

Gdy realizator dźwięku nie ingeruje twórczo w konstrukcyjne elementy utworu muzycznego (melodyka, układ współbrzmień, podstawowa kolorystyka), ale oryginalnie, na swój indywidualny sposób przetwarza interpretację artysty wykonawcy, to można go uznać za osobę, która przyczyniła się twórczo do powstania wykonania. Jego działania także powinny mieć wtedy samodzielny charakter, a nie pomocniczy względem konkretnej wizji danego wykonawcy.

Jak widać, nie sposób jednoznacznie i z góry odpowiedzieć na pytanie o charakter prawny działań realizatorów dźwięku. Jak to w prawie autorskim – zawsze trzeba się zapoznać z konkretną sprawą, zbadać ją pod kątem przesłanek ustawowych i indywidualnie rozstrzygnąć.

Autorka jest prawnikiem, dyrygentem chóralnym. Wykładowcą na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina. Prowadzi blog: prawomuzyki.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj