Jak podaje policja, od początku wakacji na polskich drogach zginęło już 289 osób.

Do wypadku doszło w niedzielę rano na 176 km autostrady A2 między węzłami Krzesiny i Poznań Wschód.

Tam samochód osobowy wbił się w samochód ciężarowy. Ratownicy starali się uwolnić kobietę zakleszczoną w samochodzie osobowym. Utrudnienia, jak podaje Autostrada Wielkopolska, trwały dwie godziny.

Do podobnego, ale znacznie tragiczniejszego, wypadku doszło wczoraj na S8 w pobliżu Warszawy, na wysokości Kobyłki. Tam zderzyły się trzy samochody, osobowe bmw i volvo oraz ciężarowe volvo, które wypadło z drogi i dachowało.

Przez kilkadziesiąt minut strażacy wydostawali z kabiny kierowcę tira. Niestety nie udało się go uratować.

Podróżującym osobowym volvo nic się nie stało. Z kolei kierowca i pasażer bmw odjechali z miejsca zdarzenia. 

Policja poinformowała w niedzielę, że zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy uciekli z miejsca śmiertelnego wypadku na S8 pod Warszawą. Obaj zostali zatrzymani przy ulicy Pułkowej w stolicy. Obaj byli pijani - na razie nie wiadomo, czy jedynie w chwili zatrzymania, czy również w momencie wypadku. Pobrano im krew do badań.

Jak podaje RMF FM, jeden z mężczyzn, 32-latek, był poszukiwany: musi odsiedzieć w więzieniu jeszcze 5 lat za przestępstwa narkotykowe i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Drugi z zatrzymanych, 34-latek, też ma przeszłość kryminalną. Teraz policjanci ustalają, który z mężczyzn siedział za kierownicą BMW i czy oni spowodowali śmiertelny wypadek. Od tego zależeć będą zarzuty jakie usłyszą.

Na policyjnej mapie wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym jest już 289 punktów. Tyle osób zginęło od początku wakacji. Tylko ostatniej doby – pięć osób.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

- Za każdym punktem zaznaczonym na mapie, kryje się ludzka tragedia. Każde, nawet z pozoru błahe zignorowanie przepisów, brawura, zlekceważenie senności czy zmęczenia mogą być przyczyną tragedii na drodze – ostrzega policja.