Centra handlowe starają się walczyć ze skutkami zakazu handlu. Nic dziwnego, ponieważ ogółem od początku roku do 20 maja ponad 120 badanych obiektów odwiedziło ponad 3,1 mln klientów mniej niż w ciągu 20 tygodni 2017 r. – wynika z danych Retail Institute, udostępnionych tylko „Rzeczpospolitej".

Grafika: ARC Rynek i Opinia

Usługi w dołku

Największe spadki widać w przypadku centrów znajdujących się na obrzeżach miast oraz tych, w których dominującą rolę pełni operator spożywczy. W sumie od początku roku centra handlowe straciły 5,7 miliona klientów robiących do tej pory zakupy w niedziele.

– Część z nich, a dokładnie ponad 2,5 miliona osób, odwiedziła jednak galerie handlowe między poniedziałkiem a sobotą, co pozwoliło nieznacznie zminimalizować straty – mówi Anna Szmeja, prezes Retail Institute.

Centra na wiele sposobów walczą ze skutkami nowego prawa. Wiele wydłużyło godziny pracy w pozostałe dni tygodnia, w niedziele objęte zakazem też się otwierają, ale tylko z częścią oferty, jak usługi, gastronomia i rozrywka. Premiuje to duże galerie, w których ta część oferty jest mocno rozwinięta.

– Na bieżąco analizujemy odwiedzalność i obroty w naszych sklepach i lokalach, a także stale monitorujemy stosunek czynszu do obrotów. Jak dotychczas potwierdza się fakt, że lokale usytuowane na terenie naszych centrów handlowych mają często najlepsze wyniki spośród wszystkich placówek sieci – mówi Monika Lewczuk-Kuropaś, rzecznik Unibail-Rodamco Polska, właściciela m.in. centrów Galeria Mokotów czy Arkadia w Warszawie. W jej obiektach godziny pracy w piątki i soboty zostały wydłużone. – W dodanych godzinach, jak wynika z naszych badań, liczba transakcji jest obiecująca i obserwujemy tendencję zwyżkową, co świadczy o zainteresowaniu naszych klientów zakupami w niedostępnym do tej pory czasie. Szczególnie w Arkadii widoczny jest trend przeniesienia zakupów na soboty oraz na nowe, mniej oblegane godziny – dodaje.

Na razie trudno jednak powiedzieć, jak zakaz się przyjmie na dłuższą metę. Na Węgrzech przetrwał niemal rok. – Ludzie zaczęli narzekać dość szybko, ponieważ ich życie stało się trochę bardziej skomplikowane – mówi „Rz" Győr Ágnes, dziennikarka z zamkniętego po ostatnich wyborach dziennika „Magyar Nemzet". – Ale prawdą jest również, że w ciągu kilku miesięcy, gdy zakaz obowiązywał, ludzie pracujący w sklepach przywykli do weekendów i byli dość zdenerwowani, że mogą to stracić.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

Nie wszyscy narzekają

– Po dwóch miesiącach nie widzimy, aby zakaz miał negatywny wpływ na nasze wyniki. Sprzedaż w Polsce zarówno w marcu, jak i kwietniu wzrosła. Obserwujemy też dalsze zwyżki poziomu sprzedaży e-commerce w Polsce – mówi Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes ds. finansowych LPP, właściciela Reserved czy House. – Nasze analizy potwierdzają, że wprowadzenie zakazu w naturalny sposób wpływa na decyzje zakupowe klientów, a ruch z niedziel rozłożył się na inne dni handlowe, zwłaszcza soboty – dodaje.

– Drugi kwartał jest sprzyjający, jeśli chodzi o warunki atmosferyczne, ale będzie również pierwszym pełnym okresem funkcjonowania zakazu handlu w niedzielę. Po jego zakończeniu będziemy mogli odnieść się do skutków ekonomicznych – mówi Daria Sulgostowska, kierownik ds. komunikacji CCC. – Na razie widzimy, że niedziele handlowe mają niższą sprzedaż niż w czasie sprzed ustawy o zakazie handlu. Klienci są trochę zdezorientowani, ponieważ nie są pewni, czy sklepy są otwarte akurat w daną niedzielę. Dla bezpieczeństwa decydują się więc na zakupy w inne dni tygodnia. Handel z niedzieli przenosi się stopniowo na sąsiednie dni, ale jest to proces powolny – dodaje.

Operatorzy gastronomiczni też są ostrożni w ocenach. – Tylko ok. 20 proc. naszych lokali jest w centrach handlowych. Pełna ocena wpływu zakazu na nasze obroty będzie możliwa najwcześniej po trzech–czterech miesiącach jego obowiązywania – mówi Dominik Szulowski z McDonald's Polska. – Porównujemy bieżącą sprzedaż z wynikami analogicznych okresów w roku ubiegłym. Tymczasem np. w kwietniu ubiegłego roku pogoda była znacznie gorsza, Wielkanoc wypadała w innym czasie itp. Musimy wyeliminować takie czynniki, by móc ocenić wpływ nowego prawa – dodaje.

– Mając na względzie duże zainteresowanie naszymi markami, większość lokali pozostaje otwarta w niedziele niehandlowe. Udostępniamy również kanał zamówień online, z którego klienci chętnie korzystają – mówi Maria Grzybowska z biura prasowego AmRest, operatora sieci KFC czy Pizza Hut. – Z uwagi na wiele czynników, które wpływają na ruch, jak warunki pogodowe, oferta działających w tych dniach centrów handlowych, na ocenę zakazu handlu trzeba będzie poczekać – dodaje.

Opinia

Grzegorz Pilch, prezes Vistula Group

Od wprowadzania ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele nasze obroty nadal rosną w tempie dwucyfrowym, jednak nie ma co ukrywać, że regulacja na rynek wpływa, i to mocno. Gdyby prawo nie obowiązywało, w marcu i kwietniu pokazalibyśmy jeszcze lepsze wyniki.

Ustawa już spowodowała przesunięcia, jeśli chodzi o rozkład transakcji na poszczególne dni tygodnia, udział niedziel spadł do jedynie 6 proc., z kolei aż 25 proc. sprzedaży generujemy w soboty.

Obecnie ustawa najmocniej wpływa na wyniki naszych marek z odzieżą męską, mniej na segment jubilerski czy odzież damską.

Trudno powiedzieć, w jakim kierunku zachowania konsumentów zmieniać się będą w kolejnych miesiącach.

Wolnych niedziel będzie więcej

Ustawa obowiązuje od początku marca, do końca tego roku będzie obowiązywać jej najłagodniejszy wariant. Sklepy mogą pracować bowiem w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca, o ile nie pokrywa się to z żadnym dniem świątecznym. Od 2019 r. zacznie obowiązywać wersja bardziej rygorystyczna, zakupy będą możliwe tylko w ostatnią niedzielę miesiąca oraz nieliczne wyjątki przed Świętami Wielkanocnymi oraz Bożym Narodzeniem. Z kolei od 2020 r. obowiązywać będzie już pełen zakaz, dopuszczający pracę największych sklepów tylko w nieliczne niedziele handlowe. Solidarność jest też niezadowolona z obecnie funkcjonującej listy wyłączeń, np. zezwolenia na pracę sklepów na dworcach, zatem można spodziewać się w najbliższym czasie nowelizacji ustawy.