2 sierpnia Urząd Kontroli Aktywów Zagranicznych (oddział Departamentu Skarbu USA) umieścił na listach sankcyjnych wiele rosyjskich osób i firm, w tym struktury podmoskiewskiego Skołkowa zwanego rosyjską Doliną Krzemową. Sankcje objęły Fundację Skołkowo, która wspiera przedsiębiorczość technologiczną w Rosji i komercjalizację wyników prac badawczych, Technopark Skolkovo LLC zarządzający infrastrukturą dla start-upów w Skołkowie oraz Skoltech rozwijający m.in. technologie telekomunikacyjne.

Zamyka to dostęp do amerykańskich dostawców, zakupów w dolarach oraz musza do zmiany kontrahentów i łańcuchów dostaw. A to poważna przeszkoda dla rosyjskich firm, które bez zachodniego wsparcia nie są w stanie opracować i wdrożyć własnych rozwiązań telekomunikacyjnych. Skoltech od 2019 r. pracuje nad sprzętem telekomunikacyjnym opartym na otwartej architekturze OpenRAN dla stacji bazowych 4G i 5G.

Instytut opracowywał standardy OpenRAN na arenie międzynarodowej w ramach aliansu O-RAN. Przy rozwoju stacji bazowych Skoltech współpracuje z firmą MTS, największym operatorem komórkowym Rosji kontrolowanym przez struktury objętego sankcjami miliardera Aliszera Usmanowa.

OpenRAN może pozwolić rosyjskim deweloperom na korzystanie z kompatybilnych komponentów i technologii zagranicznych dostawców. Przed 24 lutego ponad 95 proc. dostaw w tym sektorze pochodziło od Huawei, Ericssona, Nokii, ZTE.

Jednak po agresji Rosji na Ukrainę wycofali się zachodni producenci sprzętu telekomunikacyjnego Nokia i Ericsson, a chiński Huawei wstrzymał dostawy.

Eksperci rynku telekomunikacyjnego, z którymi rozmawiał „Kommersant”, uważają, że sankcje skomplikują pracę Skoltechu zarówno nad rozwojem sprzętu 6G, jak i nad obecnymi rozwiązaniami w OpenRAN. Technologia 6G wymaga ogromnych zasobów, a przede wszystkim wykwalifikowanej kadry, a także międzynarodowej współpracy w zakresie harmonizacji częstotliwości i norm technicznych, które powstają na całym świecie, pisze „Kommersant”.