To wyniki najciekawszego konkursu o dotacje z programu „Innowacyjna gospodarka" zorganizowanego w 2012 r. przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Chodzi o nowe dotacje na wdrożenia wynalazków do działalności gospodarczej, które pilotażowo rozdzielano w ubiegłym roku po raz pierwszy, a po które przedsiębiorcy ruszyli dość tłumnie.

Złożono 272 wnioski na 2,37 mld zł, przy budżecie 616 mln zł. Ostatecznie panel ekspertów (przedsiębiorcy prezentowali swe projekty przed komisją ekspertów, a nie tylko oceniano dokumenty) przyznał dofinansowanie 70 ze 135 bezpośrednio zaprezentowanych projektów, na ponad 598,9 mln zł. Wynalazki, które zostaną dofinansowane, są bardzo zróżnicowane.

– Najwięcej wniosków dotyczyło przemysłu przetwórczego. Otrzymaliśmy wiele ciekawych projektów dotyczących pierwszego wdrożenia wynalazków – mówi „Rz" Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP. Jakie konkretnie przedsięwzięcia będą dofinansowane? Na przykład wprowadzenie na rynek biodegradowalnego opatrunku, sposobu wytwarzania posadzek antypoślizgowych czy wdrożenie do produkcji płyt styropianowych o właściwościach bakteriobójczych, pleśniobójczych i grzybobójczych. Jeden z przedsiębiorców chce wdrożyć do produkcji snowboardy, narty zjazdowe i kiteboardy nowej generacji, a jeszcze inny dostał prawie 20 mln zł na gorzelnię zintegrowaną z biogazownią.

Nowa forma oceny

Wybór innowacyjnych pomysłów to nie wszystko. – Dodatkowo w ramach pilotażu udało nam się przetestować nowy system oceny. Po raz pierwszy projekty nie były oceniane formalnie. Generator wniosków był tak zaprogramowany, aby poprzez jego wypełnienie przedsiębiorca sam mógł sprawdzić, czy jego aplikacja spełnia wymogi formalne. Projekty niespełniające kryteriów „wejścia" nie mogły być zarejestrowane w systemie – tłumaczy Lublińska-Kasprzak.

Dodaje, że najbardziej cennym doświadczeniem dla PARP było zorganizowanie tzw. panelu ekspertów, bo jak przypomina – pilotaż był pierwszym programem, w którym przedsiębiorcy mieli możliwość zaprezentowania swoich projektów przed komisją złożoną z ekspertów w zakresie finansów i rynku. – Zarówno my, jak i eksperci bardzo wysoko oceniamy nowy etap oceny. Porównanie projektów przez ekspertów i możliwość rozmowy z wnioskodawcami jest najlepszą formą ich oceny. To sposób oceny, który rekomendujemy do stosowania w przyszłości, zwłaszcza w okresie 2014 – 2020 – mówi prezes PARP.

Pieniądze do wzięcia

Również w tym roku odbędą się konkursy o dotacje dla firm z programu „Innowacyjna gospodarka". Ich harmonogram, zaakceptowany przez resort rozwoju regionalnego, jest nietypowy. Zawiera on rodzaje dotacji i daty konkursów, ale brakuje w nim kwot, co jest spowodowane m.in. oczekiwaniem na decyzje z Komisji Europejskiej.

Jednak jak mówiła już „Rz" Iwona Wendel, wiceminister rozwoju regionalnego, przedsiębiorcy i instytucje biznesu mogą liczyć na pulę przekraczającą 2 mld zł. Większość tych pieniędzy zaoferuje PARP. Agencja ogłosi w tym roku 12 konkursów, w tym dodatkowy o dotacje na projekty o wysokim stopniu innowacyjności, które cieszyły się największym zainteresowaniem przedsiębiorców spośród wszystkich grantów z  „Innowacyjnej gospodarki".

Autopromocja
BLACK WEEKEND

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Zdaniem Michała Gwizdy, partnera w firmie doradczej Taxand Polska, będzie to najważniejszy z tegorocznych naborów, bo chodzi o pieniądze na inwestycje, a takie granty cieszą się największym wzięciem wśród przedsiębiorców. PARP zaoferuje też dotacje na projekty internetowe i łączenie systemów informatycznych firm. Odbędą się też nabory projektów związanych z inicjowaniem działalności innowacyjnej, uzyskaniem ochrony własności przemysłowej i wsparciem eksportu.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora, a.osiecki@rp.pl