Inwestycji produkcyjnych o dużym znaczeniu dla polskiej gospodarki dotowanych z programu „Innowacyjna gospodarka" ma być 21 (do niedawna 22). Jako że w myśl przepisów unijnych są to tzw. duże projekty (o wartości ponad 50 mln euro), na dofinansowanie każdego z nich Komisja Europejska zgadza się (lub nie) w drodze indywidualnej decyzji.

Z końcem września Bruksela wydała dopiero dziesiątą decyzję, akceptując dotację dla spółki PCC MCAA. Firma ta kosztem ponad 272 mln zł buduje w latach 2011–2015 na Dolnym Śląsku instalację do produkcji ultraczystego kwasu monochlorooctowego wraz z obiektami towarzyszącymi i działem badawczo-rozwojowym.

Firma na inwestycję, która ma przynieść 151 nowych miejsc pracy, wnioskowała o prawie 67 mln zł dotacji. I zgodę dostała, podobnie jak wcześniej osiem innych przedsiębiorstw. Komisja Europejska zaakceptowała też granty dla inwestycji realizowanych przez firmy: Brembo, Kronospan OSB, Pilkington Automotive Poland, HS Wrocław, Pittsburgh Glass Works Poland, Bridgestone Poznań, Fiat i Synthos.

Wydała też jedną negatywną decyzję. Nie zgodziła się na dotację (142,4 mln zł) dla spółki Green Source Poland, która planowała wybudowanie w Kostrzynie nad Odrą zakładu produkcji składników do wytwarzania biopaliw.

Chociaż od lipca KE wydała dwie decyzje, na ruch Brukseli czeka jeszcze dwanaście innych firm. Są to: Ikea, Bridgestone Stargard, Bilfinger, JYSK, Stora Enso Narew, IBM, Sanden, Volkswagen, Samsung, Goodrich Aerospace, General Motors i Etex Building Materials.

Część inwestycji tych potentatów jest jeszcze realizowana, ale część już zakończono, np. projekty Ikei i General Motors, a firmy wciąż nie wiedzą, czy ostatecznie dostaną dotację, czy też nie, mimo że wnioski o potwierdzenie wkładu finansowego UE składały do Brukseli w latach 2012–2013.

Czasu na decyzję Brukseli jest jednak coraz mniej, gdyż inwestycje te, podobnie jak wszystkie projekty dotowane przez Unię środkami z budżetu na lata 2007–2013, muszą być nie tylko ukończone, ale i rozliczone do końca przyszłego roku.