Portal Onet.pl przypomina, że podległy ministerstwu Zbigniewa Ziobry Fundusz Sprawiedliwości co roku dysponuje kilkuset milionami złotych. Pieniądze te powinny trafiać do wyspecjalizowanych organizacji pozarządowych, których zadaniem jest wspieranie ofiar przestępstw.

Problem w tym, że jak pisze Onet, w 2017 r. minister sprawiedliwości zmienił zasady podziału środków - odtąd mogą one trafiać do wszystkich podmiotów, w tym państwowych, które podejmą działania w jakikolwiek sposób zapobiegające przestępczości.

Portal zwraca uwagę, że Najwyższa Izba Kontroli uznała, że w 2019 r. aż 86 proc. środków z Funduszu Sprawiedliwości zostało wydatkowanych w "sposób niecelowy i niegospodarny".

Czytaj także:

Fundusz Sprawiedliwości jak skarbonka partii ministra Ziobry?

Jak ustaliła NIK, pieniądze trafiły m.in. do Ochotniczych Straży Pożarnych w Raciborzu i okolicach. Z Raciborza pochodzi Michał Woś - były wiceminister sprawiedliwości (dziś minister środowiska - red.), który w owym czasie nadzorował Fundusz Sprawiedliwości. W 2018 r. Woś startował do sejmiku województwa śląskiego z Raciborza, był liderem listy PiS.

Onet.pl podaje, że zorganizowany w 2020 r. przez Ministerstwo Sprawiedliwości konkurs na pomoc ofiarom przestępstw wygrała Fundacja Profeto założona przez ks. Michała Olszewskiego. To były egzorcysta, o którym głośno zrobiło się, gdy w swojej książce "Być jak Hiob" opisał historię "wypędzania demona" z wegetarianki, wyznawczyni Krishny oraz członkini Greenpeace i Amnesty International.

Z relacji w książce wynikało, że aktywność "demonów", które miały opętać kobietę polegała głównie na wstręcie do jedzenia mięsa. Ks. Olszewski pokonał je więc i wygnał z "opętanej" za pomocą... salcesonu, do jedzenia którego miał zmusić egzorcyzmowaną.

Dziś ks. Olszewski nie jest już egzorcystą. Jako rzecznik Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Nowej Ewangelizacji sam siebie określa jako ewangelizatora. To właśnie do jego fundacji trafić może potężna suma z Ministerstwa Sprawiedliwości. W kwietniu 2020 r. Fundacja Profeto wygrała - jako jedyny podmiot - konkurs na podział środków z Funduszu Sprawiedliwości. Stawka? 50 mln zł. Na tyle opiewał ministerialny konkurs, zaś jedyną organizacją, którą wyłonił resort była właśnie Profeto.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Czym się zajmuje ta katolicka fundacja? Głównie szerzeniem kultu religijnego. Za pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości ma teraz stworzyć profesjonalne, specjalistyczne centrum wsparcia dla ofiar przestępstw, w którym pokrzywdzone i pokrzywdzeni uzyskać mają pełną pomoc prawną, finansową i psychologiczną. Tyle że w statucie Fundacji Profeto nie ma żadnych dowodów na to, aby kiedykolwiek zajmowała się ona podobną działalnością.

Jej główne cele to m.in. wpieranie w zakresie kultu religijnego działalności Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego, szerzenie kultu religijnego za pomocą nowoczesnych środków przekazu, podtrzymywanie tradycji narodowej i pielęgnowanie polskości oraz wspieranie misjonarzy ze Zgromadzenia Sercanów (czyli Księży Najświętszego Serca Jezusowego - red.).