Reklama

Jakie spółki powinny być narodowymi czempionami

Narodowi czempioni nie tylko tworzą wartość krajowej gospodarki, ale służą też jako marka danego kraju za granicą – dowodzą zwolennicy silnych firm z udziałem państwa

Publikacja: 01.12.2010 02:11

Igor Chalupec i Artur Kluczny oceniają, że państwo powinno wspierać polskie firmy za granicą

Igor Chalupec i Artur Kluczny oceniają, że państwo powinno wspierać polskie firmy za granicą

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Czy polska gospodarka zdoła się wybić tak, by posiadać narodowych czempionów? – zastanawiali się uczestnicy seminarium, które odbyło się wczoraj na Giełdzie Papierów Wartościowych. Zorganizował je Polski Instytut Dyrektorów. Zabrakło szefa Rady Gospodarczej przy premierze Jana Krzysztofa Bieleckiego, argumenty rady przedstawiali jej członek Adam Jasser i dyrektor biura Dominika Bałtowska.

Uczestnicy konferencji mieli wątpliwości, czy kandydatami na narodowych czempionów powinny być duże spółki z udziałem Skarbu Państwa, a nie dynamicznie rozwijające się firmy prywatne (tu padały przykłady: Maspex, Asseco, Solaris czy grupy medialne – ITI lub Polsat).

– Dotąd w wielu przypadkach okazywało się, że państwowa własność była nie tylko czynnikiem stabilizującym dla firmy, ale też oddziaływała na nią negatywnie, na przykład poprzez zmiany strategii – mówił Igor Chalupec, były prezes PKN Orlen, menedżer i członek wielu rad nadzorczych. – Państwo powinno przede wszystkim zapewniać firmom dobre warunki funkcjonowania w postaci sprawnego otoczenia gospodarki, jak rozbudowa infrastruktury czy inwestycje w edukację. Powinno odgrywać też istotną rolę we wspieraniu eksportu i promowaniu polskich przedsiębiorstw za granicą.

– Narodowi czempioni mogą rosnąć dzięki zmianie podejścia, które wymusił kryzys. Uprzytomnił on rządom, że w bankach, w których dominuje kapitał zagraniczny, o przyznawaniu kredytów decydują zagraniczni menedżerowie, mało wrażliwi na lokalne uwarunkowania – dowodził Artur K. Kluczny, były zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego. – Trzeba jednak pamiętać, że dla konsumenta mało ważne jest, czy państwo wpływa na strategiczne decyzje swojego czempiona. Liczą się atrakcyjność i użyteczność oferowanych przez niego produktów czy usług.

– Zmiany proponowane przez Radę Gospodarczą mają przede wszystkim wprowadzić do najważniejszych przedsiębiorstw menedżerów o wysokich kompetencjach, którzy zagwarantują im strategie oparte na biznesowej kalkulacji – dowodził Adam Jasser.

Reklama
Reklama

Na początku listopada Rada Ministrów zgodziła się, by 20 – 25 kluczowych dla polskiej gospodarki firm zostało wyjętych spod ustawy kominowej, a członków ich rad nadzorczych rekomendował dziesięcioosobowy komitet nominacyjny powoływany przez premiera. Działanie komitetu ma służyć podniesieniu jakości nadzoru nad kluczowymi spółkami Skarbu Państwa. Takich spółek ma być maksymalnie 20 – 25. Prawdopodobnie znajdą się wśród nich m.in. PKO BP, PZU, PGNiG, PKN Orlen, spółki energetyczne, KGHM. Wynagrodzenia członków zarządów i rad nadzorczych firm, które znajdą się na liście, nie będą podlegać ograniczeniom ustawy kominowej.

Finanse
Hassett ostro o raporcie Fed: „Najgorsza analiza w historii”. Spór o koszty ceł Trumpa
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Setki ton złota w rezerwach NBP. Ile ich jest i gdzie się znajdują? Nowe dane
Finanse
BLIK trafi na giełdę? Spółka ma ambicje stać się podwójnym jednorożcem
Finanse
To byłby spektakularny debiut. Blik może wejść na giełdę
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama