Polska w czołówce państw wykorzystujących pomoc dla regionów od EBI

Jesteśmy jednym z głównych beneficjentów wsparcia dla tzw. regionów spójności – wynika z raportu EBI, który „Rz” przedstawia jako pierwsza.

Aktualizacja: 20.07.2023 06:07 Publikacja: 20.07.2023 03:00

Polska w czołówce państw wykorzystujących pomoc dla regionów od EBI

Foto: Bloomberg

W 2022 r. Grupa Europejskiego Banku Inwestycyjnego przekazała łącznie 28,4 mld euro finansowania w krajach objętych unijną polityką spójności. Chodzi o państwa, w których występują regiony słabiej rozwinięte (lub takie w okresie przejściowym), a gdzie poziom PKB per capita jest poniżej 100 proc. unijnej średniej.

Wsparcie samego Europejskiego Banku Inwestycyjnego wyniosło 24,8 mld euro, z czego aż 3,8 mld euro, a więc ponad 15 proc., trafiło do Polski. Dało nam to trzecią lokatę w Unii Europejskiej – po Francji i Hiszpanii (odpowiednio 4,8 mld euro i 4,2 mld euro), a przed tak dużymi krajami jak Włochy czy Niemcy – analizuje EBI w drugiej już edycji „Cohesion report”.

rp.pl

Dużo na zrównoważony rozwój miast

– To, że jesteśmy w topie krajów sięgających po finansowanie z EBI dla polityki spójności, wcale nie dziwi – komentuje Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej. Jak wskazuje, w ogóle jesteśmy największym państwem uprawnionym do unijnej pomocy strukturalnej, a samo finansowanie z Europejskiego Banku Inwestycyjnego jest bardzo atrakcyjne (zarówno jeśli chodzi o kredyty i pożyczki, jak i obligacje).

Jakie projekty spójności są najchętniej finansowane przez EBI w Polsce? Okazuje się, że aż 50 proc. dotyczy przedsięwzięć związanych ze zrównoważonym rozwojem miast i regionów. Reszta jest podzielona na takie obszary jak: energetyka odnawialna – z 21-proc. udziałem, innowacje i cyfryzacja – 16 proc., oraz wsparcie dla MŚP – 13 proc.

– Polska kontynuuje transformację w kierunku bardziej ekologicznej i przyjaznej dla klimatu gospodarki, a finansowanie polityki spójności odgrywa tu istotną rolę – komentuje Teresa Czerwińska, wiceprezes EBI. – Dzięki temu polskie miasta i regiony przekształcają się, rozwijają nowoczesne, zielone przestrzenie miejskie, a sektor energetyczny przyspiesza transformację – podkreśla.

Trochę mało zielonych inwestycji

Ciekawe, że średnio w UE struktura finansowania przez EBI wygląda nieco inaczej – w takim ujęciu największym zainteresowaniem cieszą się inwestycje związane bezpośrednio z odnawialnymi źródłami energii – aż 38 proc., a te dotyczące rozwoju miast i regionów „spadają” na drugie miejsce z udziałem 28 proc. (pozostałe kategorie to odpowiednio 20 i 14 proc.).

– Potrzeby rozwojowe są inne w każdym z krajów UE. Polska wciąż ma zapóźnienie infrastrukturalne, zresztą nie jesteśmy tu jedyni, stąd sporo takich projektów jak drogi, koleje, transport miejski itp. Inna sprawa, że wiele z tych przedsięwzięć to zielone inwestycje – ocenia Soroczyński.

– Nasz indywidualny miks kierunków wykorzystania finansowania z EBI zapewne odzwierciedla też fakt, że duże inwestycje w zakresie OZE w Polsce praktycznie stoją – zauważa też Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP.

– Miejmy nadzieję, że ten proces odblokuje powołanie NABE, która, mówiąc w skrócie, ma przejąć „czarne i brudne” aktywa związane z wydobyciem i spalaniem węgla, dzięki czemu zwiększyć się ma potencjał polskich spółek elektroenergetycznych pozyskiwania „zielonego” finansowania i realizacji zielonych inwestycji – dodaje Sobolewski.

Największy projekt

Wśród dziesięciu największych projektów wsparcia EBI dla regionów spójności tylko jeden jest z Polski (choć jest największy). To 1,2 mld euro dla BGK przyznane w ramach unijnego pakietu solidarnościowego powołanego po wybuchu wojny przeciwko Ukrainie (w Polsce trafia on m.in. na Fundusz Pomocy i wsparcie miast w pomocy dla Ukraińców).

Równie duży, na 1,2 mld euro, jest włoski projekt budowy kolei dużych prędkości, a projekt belgijski, na 1,1 mld euro, dotyczy poprawy efektywności energetycznej i bezpieczeństwa przeciwpowodziowego. Francuska firma CDC dostała 1 mld euro na poprawę efektywności energetycznej w budynkach mieszkalnych, a hiszpańska Iberdrola 820 mln euro na rozwój sieci przesyłu zielonej energii.

Na spójność nieco mniej

Około 28,4 mld euro wsparcia dla „regionów spójności” w 2022 r. może być niższą kwotą niż rok wcześniej. Z ubiegłorocznego raportu wynika bowiem, że na tego typu przedsięwzięcia Grupa EBI przeznaczyła 36,6 mld euro.

Ten spadek może być efektem wojny w Ukrainie i spadku popytu na finansowanie inwestycji ogółem, głównie ze strony przedsiębiorstw. Ale eksperci wskazują też inną przyczynę. W 2022 r. w wielu krajach UE na dobre ruszył już unijny Fundusz Odbudowy (w Polsce znany pod nazwą KPO, czyli Krajowego Planu Odbudowy). Przy wykorzystaniu Funduszu Odbudowy także można realizować wiele projektów rozwojowych, więc stał się on niejako konkurencyjnym wobec EBI źródłem finansowania inwestycji.

Europejski Bank Inwestycyjny jest instytucją UE należącą do jej państw członkowskich. Udostępnia długoterminowe finansowanie dla kluczowych inwestycji przyczyniających się do realizacji celów polityki UE. Promowanie spójności jest priorytetem dla banku od czasu jego powstania w 1958 r. ∑

W 2022 r. Grupa Europejskiego Banku Inwestycyjnego przekazała łącznie 28,4 mld euro finansowania w krajach objętych unijną polityką spójności. Chodzi o państwa, w których występują regiony słabiej rozwinięte (lub takie w okresie przejściowym), a gdzie poziom PKB per capita jest poniżej 100 proc. unijnej średniej.

Wsparcie samego Europejskiego Banku Inwestycyjnego wyniosło 24,8 mld euro, z czego aż 3,8 mld euro, a więc ponad 15 proc., trafiło do Polski. Dało nam to trzecią lokatę w Unii Europejskiej – po Francji i Hiszpanii (odpowiednio 4,8 mld euro i 4,2 mld euro), a przed tak dużymi krajami jak Włochy czy Niemcy – analizuje EBI w drugiej już edycji „Cohesion report”.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Finanse
Rynek liczy, że SEC zatwierdzi ETF-y na ether
Finanse
MF: W nowej radzie fiskalnej mają zasiadać niezależni eksperci i praktycy
Finanse
Niemcy dały zgodę na wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów
Finanse
G7 i UE chcą przejąć dochody z rosyjskich aktywów. MFW broni Kremla
Finanse
Byli studenci MIT ukradli 25 mln dol. w kryptowalucie. Zajęło im to 12 sekund