Reklama

Ratingi pod lupą Unii Europejskiej

Komisja Europejska chce scentralizować nadzór nad agencjami ratingowymi. Zdaniem ekspertów ten pomysł to kliniczny przykład przerostu biurokracji

Scentralizowany nadzór nad agencjami ratingowymi sprawować ma Europejski Organ Nadzoru nad Giełdami i Papierami Wartościowymi (ESMA). To jedna z instytucji, na których opierać się będzie Europejski Systemu Organów Nadzoru Finansowego (ESFS). W jego skład wchodzą trzy instytucje – obok ESMA: EBA (nadzór bankowy) i EIOPA (nadzór ubezpieczeniowy) – ich działania mają zapobiec kryzysom finansowym podobnym do tego z lat 2008 – 2009.

Struktura i zasady działania organów systemu są podobne – najważniejsze ciała decyzyjne tworzą przedstawiciele krajowych instytucji zajmujących się nadzorem. Decyzje podejmują większością głosów. Jednak w przypadku ratingów Bruksela chce odejść od tej zasady. Zamiast formuły federacyjnej proponuje nadzór scentralizowany. To urzędnicy ESMA przejmą niemal wszystkie obowiązki związane z rejestracją agencji ratingowych i czuwaniem nad ich rzetelnym działaniem. Uzasadnienie Komisji jest proste – chodzi o wyeliminowanie istniejącego w ramach obowiązujących obecnie przepisów (rozporządzenie Rating-CR z 2009 r.) niebezpieczeństwa sporów między krajowymi organami nadzoru.

Ten argument – zdaniem ekspertów z ośrodka Centrum für Europäische Politik – bardzo łatwo jest jednak obalić. Niemieccy specjaliści twierdzą, że by uniknąć kłopotów, wystarczy usunąć dosłownie jeden artykuł z istniejącego obecnie rozporządzenia – i ESMA, nadzorując agencje ratingowe, będzie mogła działać na zasadach federacyjnych. – Model ten umożliwia przejrzysty podział kompetencji między poszczególne organy nadzoru i spójne stosowanie przepisów dotyczących agencji ratingowych – twierdzą analitycy CEP.

Co gorsza, projekt rozporządzenia w sprawie agencji budzi też wątpliwości prawne. Zakłada bowiem, że część decyzji o charakterze uznaniowym, podejmowanych obecnie na

szczeblu krajowym, będzie delegowana do ESMA. Zdaniem ekspertów CEP narusza to unijne prawo. – Uprawnienia dyskrecjonalne mogą być przekazywane wyłącznie instytucjom wymienionym w traktacie – podkreślają analitycy CEP. Zastrzeżenia mają też do pomysłu, który ma rozbić oligopol na rynku agencji ratingowych – emitenci strukturyzowanych produktów finansowych mają udostępniać swoje dane finansowe wszystkim zarejestrowanym agencjom, co ma być szansą na zaistnienie dla nowicjuszy. Według CEP – skuteczność tych przepisów będzie ograniczona.

Reklama
Reklama

Jeśli Rada i Parlament Europejski zaakceptują pomysł KE, scentralizowany nadzór nad agencjami ratingowymi ruszy już w 2012 r. Agencje będą musiały się zarejestrować i pokrywać koszty działania ESMA, a unijny urząd będzie miał wobec nich uprawnienia śledcze.

[i]Pełna wersja analizy dostępna jest na stronie Fundacji FOR

[link=http://www.for.org.pl]www.for.org.pl[/link][/i]

Finanse
AI nie zastąpi CFO. Będzie jego prawą ręką
Materiał Promocyjny
Franczyza McDonald’s – Twój własny biznes pod złotymi łukami!
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Finanse
„Lepsza skarpeta niż bank”. Co piąty Polak 50+ trzyma oszczędności w domu
Finanse
Weto Orbána i Ficy nie zadziała. Szybkie wsparcie Ukrainy znad Bałtyku
Finanse
Maciej Bukowski: Nie ma mowy o żadnym SAFE zero procent. To bajki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama