Z badania wynika bowiem, że ludzie z klasy wyższej - ci zamożni, są bardziej skłonni do kłamstw, kombinowania, nieetycznych zachowań w pracy, a nawet zachowań niegrzecznych wobec innych uczestników ruchu w czasie jazdy samochodem.
Ochotnicy, którzy wzięli udział w badaniu definiowali swoją klasę społeczną przy pomocy Skali Subiektywnego Statusu Socjoekonomicznego MacArtura i dodatkowo wypełniali ankietę ujawniającą ich postawy, zachowania i stosunek do chciwości.
Ludzie z klasy wyższej znacznie chętniej zgadzali się z maksymą, sławnego z filmu Walll Street, Gordona Geko „chciwość jest dobra".
Badanie wykazało, że zamożni sa znacznie bardziej chętnie do przysłowiowego „odbierania dzieciom cukierków". W pokoju badań oferowano uczestnikom cukierki ze słoja przeznaczonego dla dzieci i ci bogatsi brali dwa razy więcej słodyczy, niż mniej zamożni.
Jeden z punktów badania ujawnił ponadto, że wyższa klasa jest bardziej skłonna oszukać kandydata, którego przesłuchuje na rozmowie kwalifikacyjnej, wiedząc, że to stanowisko będzie niebawem zlikwidowane.
- Zwiększona liczba nieetycznych zachowań wśród ludzi z wyższej klasy jest wynikiem ich bardziej przychylnej postawy wobec chciwości – twierdzi Paul Piff, doktorant, który prowadził badanie.
Moralność osób bogatych znalazła się pod lupą od kiedy wybuchł kryzys, ponieważ wtedy zakwestionowano zasady, którymi kieruje się cały system finansowy. Naukowcy zastanawiają się nad zależnościami między klasami społecznymi, ich zachowaniem, a wpływem niepewnego w ostatnich czasach otoczeni ekonomicznego na ludzkie postawy moralne.
- Z przeprowadzonych badań wynika jasno jak zamożność i status społecznoekonomiczny wpływa na zachowania etyczne – dodaje Piff.