Reklama

Od wyobcowanego analfabety do szefa mafii

"Prorok" jest filmem o współczesnych społeczeństwach zachodnich, w których – wbrew powszechnie głoszonym hasłom demokracji – obowiązuje prawo silniejszego.
Tahar Rahim pokonał 40 innych kandydatów do głównej roli w „Proroku”

Tahar Rahim pokonał 40 innych kandydatów do głównej roli w „Proroku”

Foto: Syrena Films

[b][link=http://www.rp.pl/artykul/9131,482110_Moralnosc_mordercy_.html]Z Jacques'em Audiardem o "Proroku" rozmawia Barbara Hollender [/link][/b]

Obraz Jacques'a Audiarda zdobył Grand Prix festiwalu canneńskiego, nominację do Oscara, dziewięć francuskich Cezarów, angielską BAFTĘ, dwie Europejskie Nagrody Filmowe. Angelika Huston, uzasadniając uhonorowanie go główną nagrodą festiwalu w Londynie, powiedziała: "To arcydzieło, które już dziś wpisuje się do filmowego kanonu".

[wyimek][link=http://www.rp.pl/galeria/9131,2,482110.html] Zobacz fotosy z filmu[/link][/wyimek]

Reżyser, syn znanego francuskiego pisarza i scenarzysty, wieloletni asystent Polańskiego, opowiada historię młodego Araba, analfabety bez zawodu, który odsiadując kilkuletni wyrok, przechodzi brutalną edukację. Staje się narzędziem w rękach korsykańskiego mafiosa, kierującego z więzienia. Na przepustkach Malik załatwia jego porachunki. Ale kiedy zaczyna rozumieć reguły gry, sam w nią wchodzi.

Jeszcze przed końcem odsiadki będzie szefem mafii arabskiej. Audiard portretuje chłopaka, który posiadł bardzo przydatną w dzisiejszych czasach cechę – idealnego dopasowywania się do sytuacji. Jest inteligentny i wyciąga wnioski z własnych doświadczeń. Kiedy trzeba, bywa posłuszny, ale kiedy nadarza się okazja – usamodzielnia się.

Reklama
Reklama

Twórcy filmu śledzą mechanizm zdobywania władzy. Malik szybko się uczy: pisania, czytania, praw społecznego życia. Najpierw walczy o przetrwanie, potem o lepszy byt w więzieniu, wreszcie – o pozycję lidera. A w walce między dwoma gangami – korsykańskim i arabskim – określa własną tożsamość.

Artyści znad Sekwany coraz częściej opisują francuskie społeczeństwo jako multietniczny twór, w którym swoje miejsce muszą znaleźć nie tylko rdzenni Francuzi, ale również ogromna rzesza emigrantów z Europy Wschodniej, Azji, Afryki. Wielonarodową szkołę obserwował Laurent Cantet w "Klasie". Audiard idzie podobnym tropem. Ale Malik, coraz bardziej świadomy mechanizmów więziennego awansu, zdaje sobie sprawę, że choć mieszka we Francji, jest Arabem, muzułmaninem. Zawsze będzie tym obcym. Sprytem i siłą musi zdobyć miejsce w gansterskiej hierarchii. To pierwsza lekcja, jaką wyniesie z więzienia.

Druga jest bardziej gorzka. Malik szybko zrozumie, że życie na wolności niewiele się różni od więziennego. Wszędzie obowiązuje to samo prawo silniejszego. Od debiutanckiego "See How They Fall" z 1994 roku Audiard pokazuje ludzi, którzy walczą o przetrwanie. "Prorok" to kino brutalne, realistyczne. Ale jest w nim miejsce na nadzieję. Sumienie nie pozwoli Malikowi zapomnieć współwięźnia, któremu na zlecenie Korsykanina w bestialski sposób poderżnął żyletką gardło. W tym życiu bez znieczulenia – to odruch człowieczeństwa. Może kiedyś zadrży Malikowi palec, gdy znów będzie chciał przycisnąć spust.

[i]Barbara Hollender[/i]

 

 

Reklama
Reklama
Film
Oscary 2026: Dwóch murowanych faworytów i film, który może ich pogodzić
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Film
Najważniejsze Orły dla „Domu dobrego” Wojciecha Smarzowskiego
Film
Nie żyje Magdalena Majtyka. Aktorka miała 41 lat
Film
Thierry Klifa: Bogaci Francuzi nie chwalą się majątkiem
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama