KSC powstała 11 lat temu. Od tamtej pory jest liderem polskiego rynku cukru oraz jego siódmym największym producentem w Europie. W kampanii cukrowniczej 2013/2014 firma zakontraktowała około 4 mln ton buraków.

Wytworzony z nich cukier trafi nie tylko na krajowy rynek, ale także za granicę. W roku finansowym, który zaczął się 1 października 2011 r., wartość eksportu KSC sięgnęła 512,8 mln zł, wobec niemal 284,2 mln zł rok wcześniej.

– Dobre wyniki dotyczące eksportu potwierdzają słuszność kierunku rozwoju KSC i przekształcania się z firmy operującej na rynku krajowym w firmę o zasięgu międzynarodowym, która dynamicznie rozszerza swoje rynki zbytu – komentuje Marek Dereziński, prezes KSC.

Spółka sprzedaje cukier w Unii Europejskiej, m.in. w Niemczech, Czechach, Danii, Szwecji oraz na Słowacji, Litwie i Łotwie. Swój flagowy produkt eksportuje także do Rosji, Jordanii, Kazachstanu, Kirgistanu oraz Mołdawii. Poza Polskę trafia również wytwarzana przez spółkę melasa, wykorzystywana m.in. przez branżę spirytusową. Eksportowana jest m.in. do Szwecji, Norwegii, Finlandii i Stanów Zjednoczonych.

Stojąca u progu prywatyzacji KSC nie zamierza poprzestać na produkcji cukru. – Monitorujemy różne możliwości rozwoju biznesu w sektorze rolno-spożywczym, które pozwolą nam na większe bezpieczeństwo i stabilizację firmy – mówi Marek Dereziński. – Decyzja o zniesieniu kwot cukrowych już w 2017 roku jedynie zdynamizowała realizację tej strategii – dodaje.

Cukrowa spółka zwraca szczególną uwagę na firmy z sektorów, w których już działa. Ostatnio przejęła zakład w Stoisławiu, do którego należy największy w Polsce elewator zbożowy. Kupi też przetwórnię warzyw we Włocławku od firmy Agros Nova. Do realizacji tego projektu zarejestrowała spółkę Polskie Przetwory.

KSC działa już też w segmencie biomasy. Jej spółka zależna KSC Bioenergetyka handluje m.in. peletami i brykietami ze słomy zbożowej.

Na celowniku toruńskiej firmy jest rynek biopaliw. Szuka na nim okazji do przejęć.