Reklama

Słabe wyniki urzędników

Resorty zdrowia i kultury najwolniej wykorzystują pomoc UE. Do końca marca nie podpisały ani jednej umowy, a tym samym nie wydały nawet jednego euro
Bruksela. Sekretariat Generalny Rady UE (budynek Justus Lipsius).

Bruksela. Sekretariat Generalny Rady UE (budynek Justus Lipsius).

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Premier Donald Tusk zapowiedział, że 1 maja poinformuje, jak Polska wypada na tle krajów regionu pod względem wydawania środków Unii Europejskiej. Już teraz Ministerstwo Rozwoju Regionalnego cieszy się z dużej dynamiki w wykorzystaniu 67 mld euro unijnej pomocy na lata 2007 – 2013. Ale na poziomie poszczególnych resortów, odpowiedzialnych za wydawanie przypadającej na nie części unijnych pienię- dzy, sprawa nie wygląda już tak korzystnie. „Rz” przeanalizowała efekty ich dotychczasowych starań.

Według stanu na koniec pierwszego kwartału 2009 r. miano niekwestionowanego lidera wypracował sobie resort pracy – wartość podpisanych umów przekroczyła już 34 proc. puli przypisanej na lata 2007 – 2013. Nie jest to wielkim zaskoczeniem, ponieważ tzw. projekty miękkie (przede wszystkim szkolenia, ale też badania rynku pracy) mają mniejszą wartość i szybciej się je przygotowuje niż projekty infrastrukturalne.

Nieźle wyglądają też wyniki osiągnięte przez resort nauki (16 proc.), edukacji (13 proc.) oraz gospodarki (10 proc.). – Warto zauważyć, że większość sukcesów resort pracy oraz gospodarki zawdzięcza Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która ogłasza konkursy dla firm. W pozostałych działaniach jest znaczenie gorzej – mówi Marzena Chmielewska z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

PARP jest też w większości autorem wyników Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (2,5 proc.). Gdyby nie agencja, wartość podpisanych umów wyniosłaby zero procent, bo np. pieniądze na projekty informatyczne w administracji publicznej (ponad 700 mln euro) wciąż pozostają niewykorzystane. – To potwierdzają doświadczenia z programów na lata 2004 – 2006 – ocenia Grażyna Gęsicka, była minister rozwoju regionalnego w rządzie PiS. – Urzędnicy ministerialni radzą sobie z unijnymi pieniędzmi znacznie gorzej niż urzędnicy agencji, którzy mają większą styczność z gospodarką – wyjaśnia.

W przypadku resortów: infrastruktury, środowiska (wartość podpisanych umów nie przekroczyła 1 proc.), zdrowia oraz kultury (zero procent kontraktacji), można mówić o porażce. Fakt, że ministerstwa te zajmują się w większości bardziej skomplikowanymi z natury projektami infrastrukturalnymi (budowa dróg, kolei, oczyszczalni ścieków, szpitali czy obiektów kultury), nie tłumaczy jednak wszystkiego. Bo co innego budowa czy remont, co zajmuje sporo czasu, a co innego podpisanie umowy na dotacje do tego typu inwestycji. – To, co się dzieje przy projektach środowiskowych, woła o pomstę do nieba. Biurokracja zwyciężyła. Dokumentację do wniosków konkursowych trzeba dostarczać kartonami – wytyka Michał Gwizda z firmy doradczej Accreo Taxand. – Nic dziwnego, że do dziś nie podpisano ani jednej umowy w konkursie, który zakończył się w sierpniu 2008 r. – dodaje.

Reklama
Reklama

Resort środowiska przyznaje, że ocena wniosków ze względu na ich złożoność jest długotrwała. Podkreśla jednocześnie, że ruszył proces podpisywania umów. – Do połowy kwietnia ich wartość wyniosła już 360 mln zł, a więc prawie trzy razy więcej niż na koniec marca – mówi Magdalena Sikorska, rzecznik resortu. Liczy, że do końca roku uda się podpisać tyle umów, by wypłacić beneficjentom 1 mld zł. W podobny zresztą sposób wyliczenia „Rz” komentują pozostali maruderzy w wykorzystaniu funduszy UE (oprócz resortu zdrowia, który nie odpowiedział w piątek na naszą prośbę o komentarz). – Do 17 kwietnia wartość umów wzrosła z zera do 90 mln zł. W tym roku wypłacimy zainteresowanym 109 mln zł – mówi Iwona Radziszewska, rzecznik resortu kultury. – Udało się nam już podsiać umowy na projekty o wartości 2,8 mld zł. Płatności dla wykonawców do końca roku powinny sięgnąć 8 mld zł – dodaje Mikołaj Karpiński, rzecznik resortu infrastruktury.

Ekonomia
Jest zgoda na budowę ekspresówki pod Warszawą. Powstanie 9 km nowej drogi
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Ekonomia
Znalazł sposób na wyższy zwrot kaucji. Tak ten mężczyzna zarabia na butelkach
Ekonomia
To ma być powrót do przeszłości. PKP Intercity podało pierwsze trasy
Ekonomia
Wystawne kolacje i lekcja upadku. Nowy biznes Janusza Palikota
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama