Reklama
Rozwiń
Reklama

Fala wyprzedaży akcji

Mocne spadki powróciły na światowe giełdy. Inwestorzy obawiają się nawrotu recesji. Ponownie zyskują frank i złoto, które ustanowiło wczoraj kolejny rekord wszech czasów

Publikacja: 18.08.2011 20:23

Fala wyprzedaży akcji

Foto: Bloomberg

Ostatnie uzgodnienia między kanclerz Niemiec Angelą Merkel i prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym, dotyczące m.in. powołania rządu gospodarczego strefy euro, nie przekonały inwestorów. Do gustu nie przypadł im też pomysł wprowadzenia  podatku od operacji finansowych w krajach Unii Europejskiej.

Gdy nałożymy na to bardzo słabe dane na temat stanu niemieckiej gospodarki, nie ma się co dziwić, że inwestorzy znów uciekają z rynków akcji. Na poczynania te mógł mieć wczoraj wpływ raport banku Morgan Stanley, który obniżył prognozy wzrostu dla światowej gospodarki na lata 2011 – 2012. W raporcie napisano, że gospodarka USA i strefy euro jest "niebezpiecznie blisko recesji".

To stwierdzenie częściowo potwierdza odczyt indeksu aktywności gospodarczej w USA, który spadł do -30,7 pkt. To najgorszy odczyt od marca 2009 r. Rozczarowały też gorsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy oraz o inflacji w USA.

– Dziś największa obawa dotyczy dłuższej globalnej recesji, a już mniej bankructwa Grecji czy Portugalii. Mamy do czynienia z inną sytuacją niż w 2008 r., gdy problem dotyczył tylko zapaści sektora finansowego, a realna gospodarka nie ucierpiała – mówi jeden z zarządzających OFE. – Dziś wszystko wskazuje na to, że mamy zapaść gospodarki.

Wczoraj w Europie Zachodniej ceny na giełdach spadały o ponad 5 proc. Najmocniej traciły akcje w Niemczech (6 proc.).  Może to być reakcja na spowolnienie w gospodarce. Część obserwatorów uważa jednak, że giełda niemiecka traci, gdyż wzorem niektórych parkietów europejskich nie wprowadziła zakazu krótkiej sprzedaży. Jednocześnie indeks giełdy francuskiej CAC40 spadł równie mocno (5,5 proc.), a tam taki zakaz obowiązuje.

Reklama
Reklama

U nas również GUS rozczarował inwestorów, podając dużo słabsze informacje na temat produkcji przemysłowej. I choć w obecnej sytuacji wszelkie informacje lokalne schodzą na dalszy plan, to dane te w połączeniu z tendencjami panującymi na świecie sprawiły, że WIG20 na tle światowych giełd wypadł fatalnie. W pewnym momencie tracił niemal 9 proc.

O tym, że inwestorzy wciąż szukają  bezpiecznych przystani pozwalających przeczekać spadki na giełdach, może świadczyć fakt, że frank szwajcarski pozostaje bardzo mocny względem euro. Mimo interwencji podejmowanych przez tamtejszy bank centralny i zapowiedzi, że szwajcarski rząd wyda 2 mld franków na wsparcie gospodarki (osłabienie waluty), za euro trzeba płacić 1,12 franka. Dla porównania: średni kurs z ostatnich 12 miesięcy to ponad 1,27 franka.

Tradycyjne inwestorzy szukają też ratunku w złocie, które wczoraj znów pobiło ustanowiony przed tygodniem rekord wszech czasów. Za uncję płacono nawet 1826 dol. Niektórzy analitycy uważają, że w obecnej sytuacji cena złota może dojść nawet do 2 tys. dol. za uncję.

Opinia:

Jacques Delors, były szef Komisji Europejskiej

Apeluję do polityków: otwórzcie wreszcie oczy. Europa i euro znalazły się nad przepaścią.  Żeby zapobiec upadkowi, wybór jest bardzo prosty: albo kraje członkowskie Wspólnoty  zdecydują się na prawdziwe partnerstwo gospodarcze, którego zawsze się domagałem, albo przekażą władzę  Unii Europejskiej.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama