Reklama

Wojna w Iranie sprawi, że Wielka Brytania straci bazy na Cyprze?

Atak drona na brytyjską bazę Akrotiri doprowadził do wznowienia dyskusji na Cyprze o ewentualnym zakończeniu brytyjskiej obecności wojskowej na wyspie.
Wjazd do brytyjskiej bazy na Cyprze

Wjazd do brytyjskiej bazy na Cyprze

Foto: REUTERS

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego brytyjska obecność wojskowa na Cyprze jest tematem kontrowersyjnym?
  • Jakie są argumenty za i przeciw utrzymaniu brytyjskich baz na Cyprze?
  • Jakie stanowisko zajmuje prezydent Cypru w sprawie brytyjskich baz wojskowych?

Wielka Brytania ma na Cyprze dwie bazy – oprócz zaatakowanej na początku tego tygodnia przez drony Akrotiri również Dhekelia. Bazy traktowane są jak terytorium Wielkiej Brytanii. 

Czytaj więcej

Wojna zbliża się do Europy. Część amerykańskich dyplomatów może opuścić Cypr

Prezydent Cypru o przyszłości brytyjskich baz: Niczego nie można wykluczyć

Brytyjczycy utrzymują obecność wojskową na Cyprze od czasu uzyskania przez Wyspę niepodległości w 1960 roku. To jedne z najważniejszych brytyjskich przyczółków wojskowych poza terytorium Wielkiej Brytanii. Umożliwiają m.in. prowadzenie przez brytyjskie lotnictwo działań w rejonie Bliskiego Wschodu. 

2 marca baza Akrotiri została zaatakowana przez dron, który prawdopodobnie został wysłany z Bejrutu przez Hezbollah. Kilka godzin później poderwane z bazy brytyjskie myśliwce strąciły dwa inne drony lecące w stronę Akrotiri. 

Reklama
Reklama

Prezydent Cypru Nikos Christodoulides pytany w piątek, już po ataku dronów, czy Nikozja może dokonać analizy statusu brytyjskich baz na wyspie, odparł, że „niczego nie można wykluczyć”.

Czytaj więcej

Ile potrwa operacja w Iranie? W dokumentach padł termin dużo dłuższy niż ten, o którym mówił Donald Trump

Wielka Brytania nie bierze udział w amerykańsko-izraelskich atakach na Iran. Londyn udostępnił jednak swoje bazy (ale nie te na Cyprze) dla amerykańskiego lotnictwa, by to mogło z nich przeprowadzać „ograniczone, defensywne” ataki wymierzone m.in. w irański potencjał w zakresie rażenia baz USA i sojuszników Waszyngtonu w regionie z użyciem broni rakietowej. 

Szef MSZ Cypru Constantinos Kombos, były profesor prawa pytany przez agencję Reutera o brytyjskie bazy na Cyprze, odparł dyplomatycznie, że „nie może już sobie pozwolić na luksus wyrażania opinii prawnych na temat różnych spraw”. 

– Decyzja w kwestiach takiej wagi nie może być podejmowana w gorącym momencie lub w czasie kryzysu – dodał. 

Przedstawiciele władz Cypru nie kryli niezadowolenia, gdy w weekend premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer publicznie nie wykluczył udostępnienia cypryjskich baz Amerykanom prowadzącym ataki na Iran

Reklama
Reklama

Grecki dziennik pisze wprost: Brytyjskie bazy powinny zniknąć

„Phileleftheros”, prorządowy dziennik napisał wprost: „Bazy powinny zniknąć. Stanowią zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa”. Takie słowa pojawiły się w dzienniku w środę. 

Bazy zajmujące łącznie powierzchnię ok. 256 km2 są pod pełną jurysdykcją Wielkiej Brytanii. Przebywa w nich łącznie 7 tys. brytyjskich żołnierzy i członków ich rodzin, a także pracowników cywilnych. W pobliżu baz mieszka ok. 12 tys. Cypryjczyków. 

Przedstawiciele władz Cypru nie kryli niezadowolenia, gdy w weekend premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer publicznie nie wykluczył udostępnienia cypryjskich baz Amerykanom prowadzącym ataki na Iran. Wymusiło to doprecyzowanie przez Londyn, że bazy na Cyprze nie będą wykorzystywane w kampanii przeciw bliskowschodniemu państwu. 

Aby załagodzić sytuację, Wielka Brytania wysłała na Cypr ministra obrony Johna Healeya. Prezydent Cypru w piątek spotkał się z kolei z szefem brytyjskiego wywiadu MI6 Blaisem Metrewelim. 

W czwartek Christodoulides w rozmowie z grecką Skai TV przyznał, że słowa Starmera z weekendu wywołały irytację na Cyprze. 

Wielka Brytania stoi na stanowisku, że jej suwerenność nad bazami jest zgodna z prawem międzynarodowym. Cypryjscy eksperci ds. prawa twierdzą jednak, że ich obecność jest echem kolonializmu, niezgodnym z Kartą Narodów ONZ. Wskazują przy tym na precedens dotyczący archipelagu Czagos, który – po wyroku Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości z 2019 roku, który zapadł w związku z roszczeniami Mauritiusa wobec archipelagu – ma być przekazany przez Wielką Brytanię afrykańskiemu państwu (na atolu Diego Garcia, który wchodzi w skład archipelagu znajduje się brytyjska baza wojskowa). Trybunał uznał brytyjską kontrolę nad wyspami za nielegalną.

Reklama
Reklama

– To wskazuje, że coś podobnego może być wdrożone w przypadku Cypru – kwestia baz powinna zostać uregulowana na nowo w sposób w pełni zgodny z prawem międzynarodowym – mówi Costas Clerides, były cypryjski prokurator generalny i sędzia Sądu Najwyższego.

Dyplomacja
Chiny naciskają na Iran. Chodzi o Cieśninę Ormuz
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Dyplomacja
USA: Indie mogą kupować rosyjską ropę. Tymczasowo
Dyplomacja
Dlaczego USA zaatakowały Iran? Donald Trump mówi jedno, Marco Rubio drugie
Dyplomacja
Keir Starmer zmienił zdanie ws. ataku na Iran? Nie wszystkim w jego rządzie się to podoba
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama