Reklama

Kłopoty sojusznika, wzrost cen ropy. Władimir Putin zyska czy straci na wojnie USA i Izraela z Iranem?

Władimir Putin waży słowa po ataku Izraela i USA na Iran, podlicza potencjalne zyski i biernie przygląda się upadkowi swojego kolejnego sojusznika.
Władimir Putin na wojnie USA i Izraela z Iranem może zyskać, ale ma też wiele do stracenia

Władimir Putin na wojnie USA i Izraela z Iranem może zyskać, ale ma też wiele do stracenia

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak aktualne wydarzenia na Bliskim Wschodzie mogą wpłynąć na geopolityczne pozycjonowanie się Rosji?
  • W jak sposób Rosja może zyskać na zaostrzeniu konfliktu między USA, Izraelem a Iranem?
  • Jakie są potencjalne konsekwencje dla Rosji w przypadku upadku reżimu w Iranie?
  • W jaki sposób zmiany na rynku paliw mogą przynieść korzyść Moskwie?
  • Jakie implikacje dla konfliktu Rosji z Ukrainą niesie za sobą destabilizacja na Bliskim Wschodzie?

„Niegdyś utworzone instytucje międzynarodowe zostały osłabione. Nie są już traktowane poważnie. Równowaga, która wcześniej była utrzymywana, przestała działać” – tak wydarzenia na Bliskim Wschodzie skomentował przewodniczący rosyjskiej Dumy Wiaczesław Wołodin. Na swoim profilu w Telegramie (któremu rosyjskie władze ostatnio wypowiedziały wojnę) odniósł się do ataku USA i Izraela na Iran. Skupił się jednak wyłącznie na Rosji.

Wołodin, który jest czwartą osobą w państwie rosyjskim, przekonywał, jakoby Zachód w latach 90. narzucał Rosji demokrację, zasady wolnorynkowe i tworzył „piątą kolumnę”, tym samym dążąc do „zniszczenia” Rosji.

„Analizując to, co dziś dzieje się w różnych częściach świata, aż strach pomyśleć, czym mogłoby się to wszystko zakończyć u nas” – stwierdził. „Jedynym dziś czynnikiem powstrzymującym przed wciągnięciem świata w procesy, które mogą okazać się nieodwracalne i prowadzić do tragedii na ogromną skalę, jest istnienie broni jądrowej” – dodał szef Dumy.

Czytaj więcej

Kto dołączy do wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi?
Reklama
Reklama

Najwyraźniej Wołodin postanowił uspokoić rodaków, że posiadającej blisko 6 tys. głowic nuklearnych Rosji nie grozi los Iranu czy Wenezueli. „Naszą przewagą nie są ropa, gaz ani inne zasoby naturalne, które posiada wiele państw, a mimo to utraciły swoją suwerenność. Naszą przewagą jest prezydent Putin oraz jedność obywateli Rosji wokół niego” – stwierdził, powtarzając główne tezy propagandy Kremla.

Ataki USA i Izrael na Iran i odwetowe ataki Iranu na cele na Bliskim Wschodzie (stan na 2 marca)

Ataki USA i Izrael na Iran i odwetowe ataki Iranu na cele na Bliskim Wschodzie (stan na 2 marca)

Foto: PAP

Wojna na Bliskim Wschodzie. Jak na tym konflikcie może zyskać Rosja Władimira Putina?

Putin co prawda potępił zabójstwo najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego, mówiąc o „cynicznym naruszeniu wszelkich norm ludzkiej moralności i prawa międzynarodowego”, ale wprost nie wymienił USA czy Izraela. W liście kondolencyjnym wysłanym do prezydenta Masuda Pezeszkiana przypominał co prawda o podpisanej rok temu umowie pomiędzy Rosją a Iranem „dotyczącej wszechstronnego partnerstwa strategicznego”, ale w obecnej sytuacji na jakąś namacalną pomoc Rosji Iran najwyraźniej liczyć nie może.

– Rosja wywiąże się z podpisanej umowy, ale nasze zobowiązania nie są zbyt mocne. Władze rosyjskie mogą manewrować, dbając o nasze interesy narodowe. Jeszcze na etapie negocjacji warunków umowy dotyczącej wszechstronnego partnerstwa strategicznego Iran zachował się ostrożnie i postanowił uniknąć daleko idących zobowiązań dotyczących m.in. wzajemnej pomocy wojskowej – mówi „Rzeczpospolitej” Aleksiej Muchin, moskiewski politolog związany z Kremlem. Przekonuje, że dzisiaj Rosja już nie jest uzależniona od współpracy z Iranem, jeżeli chodzi o produkcję dronów, którymi Putin od czterech lat bombarduje Ukrainę.

Czytaj więcej

Podejrzane zakłady o atak USA i Izraela na Iran. „Obłęd, że to jest legalne"

Komentatorzy w Rosji twierdzą, że kryzys na rynku paliwowym i ewentualna długotrwała blokada Cieśniny Ormuz stwarzają „okno możliwości” dla Rosji. Od kilku miesięcy Moskwa próbuje namówić Pekin do zwiększenia dostaw ropy, z której coraz bardziej stanowczo, pod presją USA, rezygnują Indie. Kilka dni temu Bloomberg informował, że Rosja zaczęła nawet konkurować z Iranem, proponując swoją ropę prywatnym rafineriom w Chinach i drastycznie obniżając cenę surowca.

Reklama
Reklama
Cieśnina Ormuz

Cieśnina Ormuz

Foto: PAP

– Wydarzenia w Wenezueli, a teraz w Iranie, są ciosem w interesy Chin. Rosji to się w pewnym sensie opłaca, bo stajemy się ekskluzywnym partnerem Pekinu i wątpię, by Chińczycy nadal mogli liczyć na dotychczasowe zniżki na ropę – twierdzi Muchin.

Z drugiej zaś strony, w przypadku upadku reżimu w Teheranie, Moskwa ryzykuje stratę miliardów dolarów, które w ostatnim czasie zainwestowała w Iranie. W 2024 r. Rosja była tam największym zagranicznym inwestorem (głównie w sektorze energetycznym) i wyprzedzała Chiny.

Syria, Wenezuela, Iran, a być może i Kuba. Jak Rosja traci sojuszników?

Po obaleniu Baszara Asada w Syrii, wywiezieniu z kraju wenezuelskiego dyktatora Nicolása Maduro i ewentualnym upadku reżimu w Iranie uwaga Amerykanów skupi się zapewne na Kubie. Wprost o tym mówi bliski Trumpowi republikański senator Lindsey Graham. A to oznacza, że dotychczasowe wpływy Rosji na świecie mocno się kurczą.

Tymczasem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, podobnie jak Wołodin, jak gdyby nigdy nic przekonuje rodaków, że to dzięki rządom Putina Rosja „pozostaje wyspą stabilności, rozsądku i mądrości”. Do konsolidacji wokół dyktatury namawiają też białoruscy propagandyści.

– Co sądzą eksperci na temat tego, kto będzie następny po Kubie? – wymownie pyta reżimowych analityków związany z władzami politolog Aleksandr Szpakouski.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Donald Trump nie wyklucza „przyjaznego przejęcia” Kuby

– Moskwa w ten sposób próbuje uzasadniać słuszność swojej wojny z Ukrainą, a Łukaszenko uzasadnia chęć posiadania większej ilości broni atomowej na swoim terytorium – tłumaczy „Rzeczpospolitej” Witalij Portnikow, znany ukraiński politolog i publicysta.

Jakie konsekwencje wojna na Bliskim Wschodzie może mieć dla trwającego od ponad czterech lat konfliktu Rosji z Ukrainą? – Jeżeli reżim irański przetrwa, to byłoby katastrofą dla Ukrainy. Dzisiaj wszyscy potrzebują pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot i chodzi już nie tylko o Bliski Wschód. Lista krajów, które będą potrzebowały tych pocisków jutro, może się zwiększyć i może ich zabraknąć dla Ukrainy. Destabilizacja światowego rynku ropy naftowej zwiększy cenę rosyjskiego surowca i zasili budżet Putina – uważa ukraiński ekspert.

– Upadek reżimu i radykalna zmiana władz w Teheranie byłyby z kolei problemem dla Rosji. Ceny surowca spadną, USA będą miały kontrolę nad irańską ropą. Wtedy nie zabrakłoby też pocisków dla Ukrainy. To nieprzewidywalna wojna, nie wiadomo, co będzie jutro – dodaje Portnikow.

Dyplomacja
Donald Trump skłamał mówiąc o Iranie w orędziu o stanie państwa?
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Dyplomacja
Donald Tusk o Karolu Nawrockim: Wprowadzili go na pole minowe. Ktoś powie, że to zdrada
Dyplomacja
Co Wołodymyr Zełenski usłyszał od Donalda Trumpa? Nieoficjalne doniesienia, jest reakcja Rosji
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Dyplomacja
Donald Trump zmusi Wielką Brytanię, by się nie zmniejszyła?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama