Materiał powstał we współpracy z BGK
Future Tech Poland (FTP) to wspólne przedsięwzięcie Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) i Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego (EFI). Bank jako inwestor wyłoży nań 1 mld zł, a EFI jako koinwestor i zarządzający funduszem – 0,5 mld zł. Szczegóły dotyczące strategii inwestycyjnej FTP poznaliśmy podczas konferencji BGK „Kapitał dla innowacji”.
– Dzięki takim inicjatywom jak FTP robimy kolejny krok w stronę wzmocnienia inwestycji w Polsce. Wszystko wskazuje, że jesteśmy w roku przełomu. Rządowe prognozy zakładają nawet prawie 10-proc. wzrost inwestycji w 2026 r. Oznacza to, że Polska, mimo trudnego otoczenia geopolitycznego, pozostaje stabilnym i dynamicznym rynkiem – mówił podczas konferencji FTP Mirosław Czekaj, prezes BGK. Podkreślił współdziałanie krajowych i europejskich inwestycji rozwojowych, w szczególności EFI. Przypomniał też, że minęły ledwie trzy miesiące od startu programu Innovate Poland, którego FTP jest częścią.
– Potwierdza to skuteczność działania ministra finansów Andrzeja Domańskiego jako inicjatora tego typu programów, a BGK jako realizatora zadań nie tylko w sektorze kredytowym, ale i kapitałowym – podkreślił Czekaj.
– Strategia inwestycyjna funduszu Future Tech Poland wpisuje się w strategię biznesową naszego banku, która zakłada m.in. inwestowanie w nowoczesne technologie. Bank odgrywa rolę publicznego partnera, który aktywnie mobilizuje kapitał prywatny, łącząc środki krajowe oraz inwestycje instytucji międzynarodowych. Takie podejście otwiera nam drogę do wspierania polskich spółek technologicznych i budowania lokalnych czempionów, którzy mogą skutecznie konkurować na rynkach międzynarodowych – tłumaczył prezes BGK.
– Bez programu Innovate Poland, obejmującego Future Tech Poland, inwestycje i nasz kraj nie rozwijałyby się tak szybko. W ciągu najbliższych lat na inwestycje w innowacyjne firmy przeznaczymy 4 mld zł. Już w najbliższych tygodniach ogłosimy pierwsze inwestycje – wtórował Jarosław Dąbrowski, członek zarządu BGK, zapowiadając, że dzięki FTP jako funduszowi funduszy powstanie 10–15 funduszy inwestycyjnych, co powinno przełożyć się na wsparcie ok. 100–150 przedsiębiorstw.
– Od ponad roku pracujemy intensywnie z Polskim Funduszem Rozwoju, ale również z EFI i innymi partnerami nad tym, żeby wyrównać lukę kapitałową, która w Polsce jest faktem. Należy to jak najszybciej zmienić, ponieważ dzisiaj wysokie technologie, w szczególności sztuczna inteligencja, ale i technologie kosmiczne, obronne i oczywiście biotechnologiczne, będą decydowały o tym, jak szybko Polska, z kraju goniącego światowych liderów, stanie się centrum technologii i innowacji – dodaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Dąbrowski, przypominając, że ze względu na brak kapitału w Polsce wiele polskich firm, takich jak np. Eleven Labs czy Iceye, musiało w bardzo wczesnej fazie rozwoju szukać środków za granicą.
EFI koinwestorem
Koinwestorem i zarządzającym funduszem Future Tech Poland będzie EFI, który dołoży też 0,5 mld zł. Skąd taka decyzja EFI? – Kiedy mniej więcej dwa lata temu rozpoczęliśmy rozmowy na ten temat z polskim Ministerstwem Finansów i BGK, dostrzegliśmy ogromny potencjał powielenia sukcesów, jakie odnieśliśmy w rozwoju lokalnego ekosystemu venture capital w innych krajach Europy. Jednym z państw, gdzie się to udało, były Niemcy. W 2024 r. rozpoczęliśmy tam program o wartości 500 mln euro, który obecnie, a więc tylko dwa lata później, wzrósł do 10,5 mld euro i sfinansował inwestycje w 5–6 tys. firm poprzez fundusze i różnych prywatnych inwestorów. Zainspirowało nas to do podjęcia próby powtórzenia tego w Polsce, gdyż dostrzegamy ogromny potencjał Polski jako kraju, który może stać się silnym centrum finansowania venture capital – mówi „Rzeczpospolitej” Michal Košina, manager w EFI odpowiedzialny za kraje nordyckie, bałtyckie oraz Europę Środkowo-Wschodnią. – Zakładamy, że budżet FTP zainwestujemy w dwa lata. Sądzimy, że w br. środki trafią do czterech–pięciu funduszy, a w 2027 r. do kolejnych pięciu–sześciu – dodaje przedstawiciel EFI.
Zmiana systemowa
Jak zgodnie wskazują eksperci BGK i EFI, Polska i cała Europa Środkowo-Wschodnia mają ograniczony dostęp do kapitału VC. Inwestycje VC i growth są w naszym kraju od czterech do ośmiu razy niższe niż w UE. W rezultacie spółki technologiczne szukają finansowania za granicą. Odbywa się to kosztem polskiej gospodarki. BGK chce to zmienić. Chce, aby te spółki pozostawały w kraju. Poprzez dokapitalizowanie polskiego ekosystemu VC ma nastąpić wzrost płynności, zapewniając dodatkowy impuls dla rynku start-upów. Chodzi o wsparcie polskich spółek technologicznych i zwiększenie ich konkurencyjności na rynkach międzynarodowych. Jak przekonują przedstawiciele BGK, program z budżetem 1,5 mld zł to rozwiązanie o skali systemowej. Ma powstać 10–15 funduszy inwestycyjnych o określonej skali, co najmniej 60 mln zł na fundusz. Mają się one koncentrować na polskim rynku i tu będą zarządzane, ale będą też operować w całej Europie Środkowej. Bardzo ważna jest mobilizacja kapitału prywatnego. Ma to być co najmniej 30 proc. Udział FTP w funduszach ma zaś wynieść nie więcej niż 50 proc.
Jak powstanie FTP ocenia rynek? – FTP jest dokładnie tą inicjatywą, jakiej brakuje w tym momencie na polskim rynku. Mówię to z całą odpowiedzialnością. Nie znając szczegółów strategii inwestycyjnej FTP, chciałem zgłosić właśnie taki postulat, że brakuje środków w funduszach VC na troszkę późniejszym etapie niż etap seed, czyli dla takich spółek, które przeszły już ten pierwszy okres i chcą się szybciej rozwijać. Do tej pory nie ma wystarczającej liczby funduszy dla tego typu start-upów w Polsce. Mam nadzieję, że w związku z tym programem luka się zmniejszy i będziemy mogli lepiej rozwijać tego typu spółki w Polsce – ocenia Jacek Strzelczyk, prezes firmy SATIM, start-upu dostarczającego oprogramowanie wykorzystujące sztuczną inteligencję do interpretacji satelitarnych zobrazowań radarowych w kontekście bezpieczeństwa.
Materiał powstał we współpracy z BGK