Z szacunków Stowarzyszenia Ugandyjskich Handlarzy Używaną Żywnością i Butami wynika, że ok. 16 mln osób - co trzeci Ugandyjczyk - nosi używane ubrania.
Wojna z używaną odzieżą, by wesprzeć lokalny rynek
- Niewiele osób w Ugandzie stać na nowe ubrania. Wszystkich interesują ubrania z drugiej ręki - mówił Allan Zavuga, menadżer ds. sprzedaży w sieci sklepów Think Twice.
- Zakazanie tego w Ugandzie nie przysłuży się mieszkańcom, a także w ogóle krajowi - dodał wskazując na koszty dla środowiska związane z produkcją nowych ubrań.
W Afryce Wschodniej na rynku używanej odzieży pracuje ok. 355 tys. ludzi, którzy zarabiają rocznie łącznie 230 mln dolarów dziennie - wynika z amerykańskich danych z 2017 roku.
Czytaj więcej
Przed świętami mocno rośnie zainteresowanie zakupami towarów używanych, od ubrań po akcesoria do domu czy zabawki. Szukając takich prezentów, Polac...
Jednak wielu przywódców państw Afryki uważa, że rynek ubrań z drugiej ręki szkodzi krajowej branży odzieżowej.
Prezydent Ugandy, Yoweri Museveni ogłosił, że wypowiedział wojnę używanej odzieży, by "promować afrykańską odzież".
W rozmowie z AFP minister ds. handlu Ugandy, David Bahati powiedział, że w całej sprawie chodzi o "godność".
Niewiele osób w Ugandzie stać na nowe ubrania
Jeśli zakaz wejdzie w życie wówczas "będzie można zastąpić wszystkie te ubrania z drugiej ręki" - dodał Bahati.
Ugandyjski rząd bada sprawę. Ewentualny zakaz miałby wejść w życie w styczniu.
Rwanda wprowadziła wysokie podatki na używaną odzież. Wzrósł przemyt
- Rząd jest gotów przyznać inwestorom zachęty finansowe... takie jak wakacje podatkowe, aby zapewnić przetwarzanie naszej bawełny w nowe ubrania, by pokryć potrzeby rynku - powiedział Bahati.
W 2016 roku Museveni opowiadał się za wprowadzeniem zakazu handlu używaną odzieżą w ramach wschodnioafrykańskiej inicjatywy rozwoju krajowego przemysłu, ale wówczas sprzeciwiło Stowarzyszenie Handlowców z Kampali.
Ostatecznie w 2016 roku z krajów Afryki wschodniej wysokie podatki na używaną odzież wprowadziła jedynie Rwanda, co doprowadziło do gwałtownego spadku importu używanej odzieży i wzrostu przemytu ubrań z drugiej ręki.