Xi Jinping - Joe Biden: Wojny o Tajwan nie będzie

Nie mamy planów inwazji wyspy - zapewnił podczas szczytu pod San Francisco chiński przywódca.

Publikacja: 16.11.2023 11:39

Xi Jinping - Joe Biden: Wojny o Tajwan nie będzie

Foto: BRENDAN SMIALOWSKI / AFP

W ostatnich tygodniach w Ameryce ukazało się sporo analiz, czy Stany Zjednoczone są w stanie jednocześnie być zaangażowane w trzy wojny: na Ukrainie, w Strefie Gazy i w obronę Tajwanu, który Chiny uważają za swój. 

Rosnące napięcie wokół wyspy, a w szczególności powtarzające się incydenty z udziałem chińskich samolotów i okrętów spowodowały, że relacje między Waszyngtonem i Pekinem osiągnęły najgorszy poziom od 1979 roku. 

Czytaj więcej

Spotkanie Joe Biden-Xi Jinping: Będzie gorąca linia między przywódcami USA i Chin

W ciągu czterech godzin spotkania obaj przywódcy chcieli więc wysondować, w jakich okolicznościach Xi zdecydowałby się na zajęcie siłą Tajwanu i jak daleko Biden jest gotów pójść w obronie wyspy. Te ustalenia pozostały poufne, jednak amerykański prezydent nie powtórzył deklaracji o przyjściu z pomocą Tajwańczykom w razie napaści Chińczyków. W przeszłości Amerykanin czterokrotnie składał takie oświadczenie. Można więc założyć, że wraca do tradycyjnej strategii „dwuznaczności”. Formalnie USA uznają „zwierzchność” Chin nad Tajwanem i wywierają nacisk na Tajpej, aby nie ogłaszać niepodległości. Wygląda na to, że taki kompromis przynajmniej na razie Xi wystarcza.

Szczyt USA - Chiny. Co XI Jinping obiecał Joe Bidenowi?

To wstępne porozumienie zostało uzupełnione o przywrócenie bezpośrednich połączeń szyfrowych między dowództwami wojskowymi Stanów i Chin, które Pekin zerwał po przyjeździe na wyspę ówczesnej spikerki Izby Reprezentantów Nancy Pelosi latem zeszłego roku. 

Xi obiecał także, że wstrzyma eksport składników chemicznych potrzebnych do produkcji groźnego narkotyku syntetycznego Fentanyl. Odpowiada on za śmierć setek tysięcy Amerykanów. 

Spotkanie Joe Bidena z XI Jinpingiem. Nie porozumieli się w fundamentalnej sprawie

Za wcześnie jednak mówić o przełomie. Chodzi raczej o przeczekanie. Obie strony nie porozumiały się w fundamentalnej sprawie odejścia od wzajemnych restrykcji na współpracę gospodarczą i technologiczną. Na razie Pekinowi musi wystarczyć zapewnienie, że dalszych sankcji ze strony USA nie będzie. W zamian Biden otrzymał obietnicę, że w roku wyborczym nie musi się obawiać „niespodzianek” ze strony ChRL. 

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Po spotkaniu Bidena z Xi Jinpingiem. Mocarstwa nie zmierzają do globalnego konfliktu

Obu stronom będą się teraz koncentrować na tym, jak zostanie rozwiązany konflikt na Ukrainie i w Strefie Gazy. Chińczycy zapewne powitaliby z zadowoleniem zwycięstwo wyborcze Bidena za rok. Donald Trump, który rozpoczął wojnę handlową z Chinami, jest dla nich zupełnie nieprzewidywalny.

W ostatnich tygodniach w Ameryce ukazało się sporo analiz, czy Stany Zjednoczone są w stanie jednocześnie być zaangażowane w trzy wojny: na Ukrainie, w Strefie Gazy i w obronę Tajwanu, który Chiny uważają za swój. 

Rosnące napięcie wokół wyspy, a w szczególności powtarzające się incydenty z udziałem chińskich samolotów i okrętów spowodowały, że relacje między Waszyngtonem i Pekinem osiągnęły najgorszy poziom od 1979 roku. 

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dyplomacja
Joe Biden nazwał Wołodymyra Zełenskiego "Putinem". Jest reakcja Kremla
Dyplomacja
Korea Południowa oburzona, że Japonia uważa jej kawałek za swój
Dyplomacja
Finlandia będzie odsyłać uchodźców do Rosji? Przyjmie ustawę niezgodną z konstytucją
Dyplomacja
Rosja zmieni doktrynę użycia broni atomowej? Komentarz Kremla
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Dyplomacja
Reakcja Rosji na komunikat końcowy szczytu Sojuszu. "Musi zniknąć Ukraina, lub NATO"
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą