Ponad 67 proc. respondentów regularnie pojawia się u stomatologa. W tej grupie, 70,2 proc. kobiet i 64,9 proc. mężczyzn wskazało, że korzystało z usług stomatologa w ostatnim roku. Najczęściej gabinety dentystyczne odwiedzają osoby w wieku 21–27 i 36–45 lat. Najrzadziej z kolei do dentysty chodzą osoby w wieku 56+ oraz grupa wiekowa 28–30 lat. Z raportu NutroPharmy wynika, że wciąż są osoby, które nie odwiedzają specjalisty. „Nigdy nie byłem u dentysty" – zaznaczyło 0,2 proc. respondentów (2,2 proc. osób w przedziale 28–30 lat) – czytamy w raporcie.

Reklama
Reklama

Jeśli chodzi o higienę jamy ustnej, dwa razy dziennie zęby myje 55,2 proc. zapytanych, raz dziennie ze szczoteczki korzysta 25,4 proc. respondentów (dwa razy dziennie szczotkuje je prawie 58 proc. kobiet i blisko 53 proc. mężczyzn). Wciąż jednak są osoby, które tego nie robią – 0,8 proc. Największy odsetek wśród ankietowanych, którzy nie myją zębów, znajduje się w grupie 61+. Jak zaznaczają autorzy badania, może to wskazywać na nieodpowiednią edukację oraz brak świadomości skutków zaniedbywania jamy ustnej.

Dbając o higienę jamy ustnej, 70,6 proc. respondentów poza szczoteczką używa również płynów do płukania ust, a około 42 proc. nici dentystycznych. Ponadto 12 proc. stosuje suplementy wspomagające zdrowie jamy ustnej, a 6,8 proc. używa irygatora. Jednakże istnieje znaczący odsetek osób (19,6 proc.), które nie stosują żadnych dodatkowych środków ani nie korzystają z zabiegów pomagających zatroszczyć się o jamę ustną. – Może to być sygnał do zwiększenia akcji promujących profilaktykę – podkreślają autorzy badania.

Z raportu wynika, że 80 proc. badanych ma świadomość, że stan uzębienia ma wpływ na ogólną kondycję organizmu, ale w większości nie potrafili oni wskazać, jakie choroby mogą być wywołane zaburzeniem mikrobioty jamy ustnej.

– W naszej jamie ustnej znajduje się nawet 700 gatunków mikroorganizmów. Zarówno rozwój próchnicy, jak i chorób przyzębia związany jest z określonymi szczepami bakteryjnymi. Respondenci mają nikłą wiedzę na temat mikrobiomu jamy ustnej, dlatego kluczowa jest dalsza aktywna edukacja społeczeństwa, która powinna w dużej mierze spoczywać na barkach lekarzy różnych specjalizacji – zaznaczają autorzy opracowania.