W trzecim kwartale 2024 r. odnotowano rekordową liczbę 3,4 tys. prób wyłudzenia kredytów na łączną sumę 81,7 mln zł. Policja prowadzi każdego roku ok. 2 tys. spraw tego typu (tylko z art. 297 kodeksu karnego), a w prokuraturze takich spraw jest ok. 3 tys.
Oszuści działający w internecie wyłudzają dane logowania do konta bankowego lub kody autoryzacyjne albo telefonicznie, bądź też podszywają się pod firmy usługowe, informatyczne lub policję. Najpopularniejsze sposoby oszustw to metody: na wnuczka, na portal ogłoszeniowy, na policjanta, na pracownika banku czy doradcę inwestycyjnego, a ostatnio także na Związek Banków Polskich.
Czytaj więcej
Przez pierwsze trzy kwartały udaremniono 9,7 tys. wyłudzeń, czyli tyle, ile przez cały rok 2023. A najgorsze przed nami z uwagi na rozwój sztucznej...
Wyłudzeń i cyberprzestępstw coraz więcej. A prokuratura nie uspokaja
Jak z kradzieżą środków/danych radzą sobie organy ścigania?
– Zwykle kradzieże środków z rachunków bankowych przybierają bardzo prostą formę: chodzi o zapłatę zbliżeniową lub wypłatę pieniędzy z bankomatu skradzioną kartą płatniczą czy zalogowanie się do aplikacji bankowej i dokonanie przelewu środków – mówi „Rz” prokurator Jacek Skała z wydziału ds. zwalczania przestępczości skarbowej i finansowej Prokuratury Regionalnej w Krakowie.
Wciąż pojawiają się też fałszywe strony bankowe, które wyglądają niemal identycznie jak oryginalne, a wprowadzenie danych logowania na takiej stronie skutkuje przejęciem konta bankowego. Z kolei zupełnie nowe możliwości związane z łamaniem haseł i wyłudzaniem danych lub pieniędzy przyniesie rozwój AI.
Oczywiście eksperci radzą aktualizowanie programów antywirusowych oraz tworzenie silnych haseł dostępu i kopii zapasowych, czyli tzw. backup. Co może zrobić klient banku w razie wyłudzenia? Podstawowe znaczenie ma ustalenie i zatrzymanie sprawcy przestępstwa bankowego oraz wymierzenie mu kary. Ale w każdym przypadku, niezależnie od tego, czy przestępca zostanie zatrzymany, czy nie, dla osoby pokrzywdzonej przestępstwem bankowym ważne jest ustalenie, jaki przebieg miał „atak”. W tym celu jej komputer powinien być zbadany przez biegłego z zakresu informatyki śledczej. Uzyskanie opinii może okazać się pomocne w postępowaniu cywilnym, gdyby bank nie chciał zrekompensować utraconych środków.
Istotne jest też, aby prokuratorzy w postępowaniu karnym dotyczącym kradzieży środków z rachunków bankowych jako pokrzywdzonego, obok posiadacza rachunku bankowego, wskazywali także bank. Tymczasem w opisie czynu, jako pokrzywdzonego zazwyczaj uwzględnia się tylko osobę fizyczną – posiadacza okradzionego rachunku – i jego obarcza obowiązkami procesowymi związanymi m.in. z dostarczeniem dokumentacji bankowej. Chodzi o większe zaangażowanie banków do tego typu spraw.
Czytaj więcej
Oszuści mogą podszywać się pod kogoś bliskiego lub znajomego na popularnych komunikatorach i wyłudzić od nas pieniądze - ostrzega policja w filmie...
– Funkcjonują w nich specjalne wydziały, które zajmują się przeciwdziałaniem oszustwom – mówi „Rzeczpospolitej” mecenas Jerzy Bańka, były wiceprezes Związku Banków Polskich, dziś współpracujący ze Związkiem w sprawach prawno-legislacyjnych.
I dodaje, że sprawa bezpieczeństwa oraz zbierane informacje na temat sposobów popełniania przestępstw tego rodzaju to priorytet dla Związku.
– Jesteśmy po to, aby przeciwdziałać i informować klientów o zagrożeniach, jakie wiążą się z korzystaniem z dostępu do rachunku bankowego – zauważa.
Co z wyłudzonymi pieniędzmi?
Czy jeśli klient ujawni zbyt wiele danych, jest jakaś szansa na zwrot pieniędzy?
– To zależy. Jeśli takie działania są podejmowane bardzo szybko, kiedy do wypłaty jeszcze nie dojdzie, to klient ma szansę na uniknięcie kłopotów. Jeśli do transakcji już dojdzie, to z tym zwrotem bywa różnie. Oczywiście banki współpracują z policją i prokuraturą, prowadzone są dochodzenia, śledztwa przez organy ścigania, ale ich skutek bywa różny. Chodzi bowiem o szajki, także międzynarodowe, ich wykrycie bywa trudne, a bez znalezienia przestępcy o zwrocie pieniędzy nie ma mowy – wyjaśnia mec. Jerzy Bańka.
Może więc należy zmienić przepisy karne i objąć ochroną osoby, które w różny sposób zostały oszukane, czy to z własnej winy, czy też bez ich udziału?
– Jestem przeciwnikiem jakichś doraźnych zmian w prawie karnym w tym zakresie. Uważam, że obowiązujące dziś przepisy są dobrze uregulowane. Oczywiście, jak zawsze jest problem z ich egzekucją. I na niej bym się skupił – komentuje dr Mikołaj Iwański z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Co radzi?
Czytaj więcej:
Oszustwa internetowe są ścigane z urzędu. Ukaranie sprawców nie jest uzależnione od woli pokrzywdzonego. Zablokowanie podejrzanej transakcji nie wy...
Pro
– Poszukiwać wsparcia organów ścigania, ponieważ przestępstwa związane właśnie z tym typem przestępczości – nawet tak proste, jakim jest oszustwo w sieci – nie są proste w ściganiu i polskie organy wymiaru sprawiedliwości (policja i prokuratura), chociaż są wyspecjalizowane, to dalej, mam wrażenie, nie kładą wystarczającego nacisku na praktyczne ściganie tego typu przestępstw – stwierdza dr Iwański.
– Uważam, że te przepisy, które w Polsce są, dotyczące wyłudzenia kredytu bankowego, dotyczące w ogóle przestępstwa oszustwa, są dobrze uregulowane, adekwatnie, tylko po prostu brak jest odpowiednich sił i środków do skutecznego ścigania. I to na ściganie należy położyć nacisk – dodaje.