Produkt krajowy brutto Polski, szeroka miara aktywności w gospodarce, wzrósł w IV kwartale realnie (tzn. w cenach stałych) o 1 proc. rok do roku po zwyżce o 0,5 proc. w III kwartale i zniżkach w poprzednich dwóch kwartałach – potwierdził w czwartek GUS (wstępnie informował o tym dwa tygodnie temu). Opublikował też po raz pierwszy szczegóły dotyczące tego, co stało za tak niemrawym przyspieszeniem wzrostu PKB.
Czytaj więcej
Stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła w styczniu do 5,4 proc. z 5,1 proc. w grudniu, ale to zjawisko typowo sezonowe. W porównaniu do stycznia po...
Jeszcze pod koniec stycznia ankietowani przez „Parkiet” ekonomiści przeciętnie oceniali, że wzrost PKB w IV kwartale przyspieszył do 2 proc. rok do roku. Zakładali wtedy, że kołem zamachowym ożywienia w gospodarce był popyt konsumpcyjny gospodarstw domowych, który miał zwiększyć się o 2,1 proc. rok do roku po zwyżce o 0,8 proc. w III kwartale.
Co się stało z konsumpcją?
Tak się jednak nie stało. Konsumpcja prywatna zmalała realnie o 0,1 proc. rok do roku, pomimo tego, że – inaczej niż w I połowie minionego roku – baza odniesienia nie była wysoka. W stosunku do III kwartału konsumpcja oczyszczona z wpływu czynników sezonowych zmalała o 0,9 proc., najbardziej od roku. To o tyle zaskakujące, że pod koniec ub.r. dzięki spadkowi inflacji rosnąć zaczęła siła nabywcza wynagrodzeń.
Nieco bardziej niż oczekiwali ekonomiści, o 8,7 proc. rok do roku po 7,2 proc. w III kwartale, zwiększyły się wydatki inwestycyjne w polskiej gospodarce. To konsekwencja kończenia projektów współfinansowanych z unijnego budżetu na lata 2014-2020. Fundusze z tej puli trzeba bowiem było rozliczyć do końca ub.r. Wzrost inwestycji, w dużej mierze publicznych, dodał do rocznej zwyżki PKB aż 2 pkt proc.
Ponad 1 pkt proc. do wzrostu PKB dołożyło też spożycie w sektorze publicznym (wszystkie wydatki, które nie są inwestycjami), które wzrosło o 5,7 proc. rok do roku po zwyżce o 3,3 proc. w III kwartale. Większy wzrost wydatków publicznych GUS odnotował poprzednio w II kwartale 2021 r., czyli jeszcze w okresie zmagań z pandemią Covid-19.
Pozytywnie na wzrost PKB wpłynęły też wyniki handlu zagranicznego. Eksport towarów i usług z Polski zwiększył się w IV kwartale realnie o 2,7 proc. rok do roku po zniżce o 11 proc. w III kwartale, a import zmalał o 2,8 proc. po załamaniu o 20,3 proc. kwartał wcześniej. W rezultacie tzw. eksport netto dołożył do rocznej zwyżki PKB 3,3 pkt proc. Jednocześnie 5,4 pkt proc. odjęła redukcja zapasów.
Czytaj więcej
Produkcja sprzedana przemysłu w Polsce wzrosła w styczniu o 1,6 proc. rok do roku – podał GUS. To słaby wynik biorąc pod uwagę korzystny układ kale...
Prognozy wzrostu PKB bez zmian
Wyniki gospodarki w IV kwartale rzucają cień wątpliwości na prognozy mocnego wzrostu popytu konsumpcyjnego w 2024 r. Ale nawet jeśli okaże się, że część wzrostu realnych dochodów gospodarstwa domowe przeznaczą na odbudowę oszczędności, konsumpcja i tak prawdopodobnie zwiększy się o ponad 3 proc. rok do roku, skutkując podobną zwyżką PKB.
- Zakładamy, że gospodarstwa domowe będą dążyły do odbudowy oszczędności. Będzie temu sprzyjało utrzymywanie przez RPP stóp procentowych na stosunkowo wysokim poziomie. Wobec spadku inflacji, realne stopy oprocentowania depozytów powinny wzrosnąć, co będzie impulsem dla konsumentów, żeby może odłożyć w czasie część wydatków. To wszystko sprawia, że my oczekujemy wzrostu konsumpcji w br. o 4 proc. Ale widzę większą szansę na niespodziankę in plus niż in minus – mówił niedawno na antenie Parkiet TV Łukasz Tarnawa, główny ekonomista Banku Ochrony Środowiska.