Reklama

Inflacja psuje nastroje, ale nie tłumi sprzedaży

Gospodarka z rozpędem rozpoczęła ostatni kwartał roku. Na horyzoncie widać jednak spowolnienie. Rolę hamulca odegra szybki wzrost cen, wyższe stopy procentowe i braki materiałów.

Publikacja: 23.11.2021 21:00

Galeria Westfield Arkadia w Warszawie

Galeria Westfield Arkadia w Warszawie

Foto: PAP/Albert Zawada

Sprzedaż detaliczna wzrosła w październiku o 1,2 proc. w stosunku do września. To jej największa miesięczna zwyżka od maja, gdy po ograniczeniach związanych z trzecią falą epidemii Covid-19 otwarte zostały centra handlowe. Jeszcze bardziej, o 2,6 proc., podskoczyła produkcja budowlano-montażowa. W połączeniu z wynikami przemysłu, które również były dobre, październikowe dane wskazują, że gospodarka w IV kwartał weszła rozpędzona. Ekonomiści coraz częściej przyznają jednak, że w 2022 r. czeka nas lekkie spowolnienie wzrostu. Hamulcem będą inflacja, podwyżki stóp procentowych oraz niedobory materiałów i surowców.

Złota jesień w sklepach

Jak podał we wtorek GUS, sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym (czyli w cenach stałych) wzrosła w październiku o 6,9 proc. rok do roku, najbardziej od czerwca, po zwyżce o 5,1 proc. we wrześniu. Ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści spodziewali się przyspieszenia wzrostu sprzedaży, m.in. z powodu niskiej bazy odniesienia sprzed roku, gdy obroty w części sklepów tłumiła już druga fala Covid-19. Przeciętnie oczekiwali jednak wyniku na poziomie 6,3 proc.

Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych sprzedaż detaliczna wzrosła w październiku o 1,2 proc. w stosunku do września, gdy z kolei wzrosła o 0,2 proc. To najlepszy wynik od maja. Dzięki niemu sprzedaż znalazła się o 4,1 proc. powyżej poziomu z lutego ub.r., ostatniego miesiąca przed wybuchem pandemii, i o 6 proc. wyżej niż w październiku 2019 r.

Czytaj więcej

Sprzedaż wciąż rośnie. Największa zwyżka od maja
Reklama
Reklama

Licząc w cenach bieżących, sprzedaż detaliczna w październiku była aż o 14,4 proc. wyższa niż przed rokiem. To efekt najwyższej od 20 lat inflacji. Ceny w sklepach zatrudniających co najmniej dziesięć osób (tylko takie są objęte statystyką sprzedaży detalicznej) wzrosły w październiku o 7 proc. rok o roku, po zwyżce o 5,7 proc. miesiąc wcześniej. Wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) – główna miara inflacji w Polsce, która obejmuje też ceny usług – wzrósł w tym czasie o 6,8 proc. rok do roku, po 5,9 proc. we wrześniu.

Szybki wzrost cen to jedna z przyczyn pogorszenia nastrojów konsumentów w ostatnich miesiącach. W październiku, jak wynika z ankietowych badań GUS, były one najsłabsze od kwietnia br., a w listopadzie – najsłabsze od lutego br. To może z czasem przełożyć się negatywnie na wydatki gospodarstw domowych, szczególnie na dobra trwałego użytku. Na razie w wynikach handlu tego jednak nie widać. W październiku sprzedaż mebli oraz sprzętu RTV i AGD wzrosła wprawdzie realnie o zaledwie 0,2 proc. rok do roku, a sprzedaż aut zmalała o ponad 5 proc. rok do roku, ale zdaniem ekonomistów to głównie konsekwencja zaburzeń w międzynarodowych łańcuchach dostaw, których skutkiem są braki w zaopatrzeniu sklepów.

Czytaj więcej

Obyśmy nie byli jak Turcja. Co zmusi rząd do weryfikacji swojej polityki?

– Inflacja będzie miała coraz silniejszy wpływ na konsumpcję, ponieważ w znacznej mierze ograniczy realny wzrost dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych, który na początku przyszłego roku może być bliski zera. Wysoka inflacja, w połączeniu ze wzrostem stóp procentowych, już teraz przekłada się na pogorszenie nastrojów konsumenckich, w tym na oczekiwania co do przyszłej sytuacji dochodowej, a w konsekwencji może zmniejszyć skłonność do zakupów dóbr trwałego użytku – ocenia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Ekonomiści z Banku Pekao obniżyli niedawno prognozę wzrostu aktywności w polskiej gospodarce w 2022 r. z ponad 5 do 4 proc., tłumacząc to właśnie gorszymi perspektywami konsumpcji.

Problemy z KPO

Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w październiku o 4,2 proc. rok do roku, po 4,3 proc. we wrześniu. To również wynik powyżej przeciętnych szacunków ekonomistów (3,3 proc.). W porównaniu z wrześniem (po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych) produkcja budowlana podskoczyła o 2,6 proc., najbardziej od maja. Co więcej, szczegółowe dane dotyczące aktywności w budownictwie zdają się zwiastować ożywienie w inwestycjach. – Spodziewamy się raczej łagodnego wzrostu produkcji budowlanej w kolejnych miesiącach. Opóźnienie w akceptacji Krajowego Planu Odbudowy będzie negatywnym czynnikiem dla tego sektora w najbliższych kwartałach – zaznaczają jednak ekonomiści z Santander Bank Polska.

Czytaj więcej

Złoty w błędnym kole. Kurs euro wystrzelił najwyżej od 12 lat
Dane gospodarcze
Konsumpcja napędza gospodarkę. Styczeń pokazuje siłę portfeli Polaków
Dane gospodarcze
Amerykański PKB niższy od prognoz
Dane gospodarcze
Bardzo słabe dane GUS o produkcji przemysłowej i budowlanej w styczniu
Dane gospodarcze
Polski konsument może i wydawać, i oszczędzać
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama