Reklama

Kanada i Wielka Brytania kuszą Chiny. Waszyngton grozi konsekwencjami

Czy za podróżami premierów Wielkiej Brytanii oraz Kanady do Chin kryje się coś więcej niż szukanie nowych rynków? Propekińskie akcenty w działaniach tych polityków wywołują kontrowersje i pomruki niezadowolenia Stanów Zjednoczonych.
Brytyjski premier Keir Starmer odwiedził ostatnio Pekin i zachwalał znaczenie relacji z Chinami dla

Brytyjski premier Keir Starmer odwiedził ostatnio Pekin i zachwalał znaczenie relacji z Chinami dla gospodarki brytyjskiej

Foto: Carl Court

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Kanada i Wielka Brytania zacieśniają relacje z Chinami?
  • Jakie są reakcje Stanów Zjednoczonych na politykę tych krajów wobec Chin?
  • Jakie kontrowersje wywołało zbliżenie się Wielkiej Brytanii i Kanady do Pekinu?
  • W jaki sposób polityka Wielkiej Brytanii wobec Chin wpływa na relacje z Ameryką?
  • Co oznacza dla europejskich przywódców poszukiwanie nowych dróg w relacjach z Chinami?
  • Jakie ograniczenia napotykają kraje europejskie w rozwijaniu relacji z Chinami?

– Zaangażowanie w kontakty z Chinami jest metodą, za pomocą której zapewniamy wzrost brytyjskiemu biznesowi, wspieramy miejsca pracy w kraju i chronimy nasze bezpieczeństwo narodowe – stwierdził Keir Starmer, premier Wielkiej Brytanii, podczas niedawnej wizyty w Chinach.

Nie jest on jedynym zachodnim przywódcą, który stara się kultywować dobre relacje biznesowe z Pekinem. Emmanuel Macron, prezydent Francji, w swoim przemówieniu na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, wspomniał, że chciałby więcej chińskich inwestycji bezpośrednich w Europie.

Mark Carney, premier Kanady, ponad dwa tygodnie temu odwiedził Pekin, gdzie mówił o „nowej erze partnerstwa strategicznego” z Chinami. Zgodził się też, by obniżyć do 6,1 proc. cło na chińskie samochody elektryczne (ta preferencyjna stawka ma obejmować do 49 tys. aut rocznie).

Czytaj więcej

Chińskie auta poróżnią Kanadę z USA?
Reklama
Reklama

Ostentacyjne zbliżenie pomiędzy Ottawą a Pekinem zaniepokoiło Waszyngton. Prezydent USA Donald Trump zagroził, że nałoży 100-proc. cło na produkty kanadyjskie, jeśli „gubernator Carney” zawrze umowę o wolnym handlu z Chinami. Carney szybko zadeklarował, że nie ma zamiaru zawierać takiej umowy z Pekinem i przyznał, że byłaby ona naruszeniem porozumienia handlowego pomiędzy Kanadą, USA i Meksykiem.

– To, co zrobiliśmy z Chinami, to tylko rozstrzygnięcie kilku spraw, które pojawiły się w ostatnich latach – uspokajał premier Kanady. Wyraźnie jednak widać, że wysiłki zachodnich przywódców na rzecz zbliżenia do Chin wywołują wyraźne niezadowolenie USA. W nadchodzących miesiącach i latach może się ono nasilić.

Polityka wobec Chin pod ostrzałem. USA krytykują rząd Keira Starmera

Tuż przed wizytą Starmera w Pekinie brytyjski dziennik „The Telegraph” donosił, że przedstawiciele amerykańskiej społeczności wywiadowczej krytykują rząd Wielkiej Brytanii za „zbyt miękką” politykę wobec Chin. Zwracali oni uwagę na słabą reakcję Brytyjczyków na skandal szpiegowski, w ramach którego chińskie tajne służby podsłuchiwały w latach 2021–2024 telefony doradców ówczesnych premierów: Borisa Johnsona, Liz Truss i Rishiego Sunaka. Amerykański demokratyczny senator Mike Warner, wpływowy członek senackiej komisji ds. wywiadu, stwierdził, że ta afera jest „najpoważniejszym w historii przypadkiem zhakowania telefonów” i zażądał od Brytyjczyków większej transparentności w tej sprawie.

Czytaj więcej

Made in Europe. Unijny sposób na protekcjonizm USA i Chin

Informacje o tym skandalu wyciekły w złym momencie dla rządu Starmera. Nieco wcześniej brytyjskie władze dały bowiem Chińczykom pozwolenie na budowę ogromnej ambasady w centrum Londynu, w pobliżu Tower. „The Telegraph” dotarł do nieocenzurowanych planów tej budowli, wskazujących, że jedno z pomieszczeń w piwnicy ambasady będzie bardzo blisko magistrali światłowodowej obsługującej londyńskie City. W pomieszczeniu tym przewidziano zainstalowanie bardzo wydajnych urządzeń wentylacyjnych, usuwających ciepło z powietrza, co sugeruje, że mogą tam zostać umieszczone zaawansowane komputery wykorzystywane do celów szpiegowskich. Poprzednie, konserwatywne rządy opóźniały decyzję w sprawie zatwierdzenia planów budowy nowej ambasady. Dominic Cummings, doradca ówczesnego premiera Johnsona, otwarcie stwierdził, że brytyjskie służby specjalne ostrzegały przed tym, że Chińczycy chcą wybudować centrum szpiegowskie pod ambasadą.

W październiku 2025 r. wyszło natomiast na jaw, że Jonathan Powell, doradca premiera Starmera ds. bezpieczeństwa narodowego, zablokował raport Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotyczący chińskiego szpiegostwa. Zrobił to po interwencji resortu finansów, który uznał, że to opracowanie może narazić na szwank finansowo-handlowe związki Wielkiej Brytanii z Chinami.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Nowa presja z Waszyngtonu. Trump nałoży 25 proc. cła za relacje handlowe z Iranem

– To już kolejny przykład tuszowania przez rząd Partii Pracy spraw związanych z polityką zagraniczną i Chinami. Partii Pracy po prostu nie można ufać w kwestiach związanych z bezpieczeństwem narodowym – stwierdziła Priti Patel, odpowiadająca za sprawy zagraniczne w konserwatywnym „gabinecie cieni”.

Polityka rządu Starmera była również przyczyną niedawnego zadrażnienia w relacjach z Waszyngtonem. Donald Trump ostro skrytykował plany przekazania przez Wielką Brytanię Wysp Chagos pod władzę Mauritiusu. Na jednej z tych wysp znajduje się wielka amerykańska baza lotnicza Diego Garcia, spełniająca ważną rolę w projekcji amerykańskiej siły na Bliski Wschód. Mauritius jest krajem z bardzo silnymi wpływami Chin, więc administracja Trumpa obawia się, że przekazanie Wysp Chagos zagroziłoby funkcjonowaniu bazy Diego Garcia. Ponadto USA mają zagwarantowane traktatowo prawo sprzeciwu wobec takiej cesji terytorium. Starmer musiał się więc wycofać z planów przekazania Wysp Chagos.

Czytaj więcej

PKB Chin wzrósł o 5 proc. w 2025 roku

Premier Starmer przekonuje jednak, że ocieplanie relacji z Chinami leży w interesie jego kraju. Zwłaszcza, że inne kraje Europy Zachodniej również starają się rozwijać relacje z Chinami. – Byłoby lekkomyślnym powiedzieć, że będziemy ignorować Chiny. Prezydent Francji tutaj przyjechał i się zaangażował. Kanclerz Niemiec też złożył wizytę i się zaangażował. Gdyby Wielka Brytania była jedynym krajem, który się nie angażuje, byłoby to sprzeczne z naszym interesem narodowym – powiedział Starmer. Dodał, że jego wizyta w Pekinie została bardzo dobrze przyjęta przez brytyjskie środowiska biznesowe, które donosiły mu o szybkiej poprawie atmosfery wokół interesów z Chinami.

Starmerowi towarzyszyli podczas wizyty w Chinach przedstawiciele 60 spółek i organizacji kulturalnych. Wśród nich była m.in. delegacja z koncernu farmaceutycznego AstraZeneca, który ogłosił, że zainwestuje w Chinach 15 mld dol. do końca 2030 r.

Reklama
Reklama

Zwrot Zachodu ku Chinom czy tylko dyplomacja? Granice ocieplenia z Pekinem

W styczniu Chiny odwiedziło pięciu przywódców państw i rządów. Oprócz Starmera i Carneya, byli to: premier Korei Płd., prezydent Urugwaju oraz premier Irlandii. Wizyty w Pekinie szefów rządów Wielkiej Brytanii oraz Kanady były pierwszymi takimi podróżami od ośmiu lat. Szef rządu Irlandii wizytował natomiast chińską stolicę po raz pierwszy od 14 lat. Biorąc pod uwagę znaczenie Chin dla gospodarki światowej, wypadałoby raczej zastanowić się, dlaczego nie spotykają się oni z chińskim przywódcą częściej?

Czytaj więcej

UE nakłada na Chiny gigantyczne cła. To odwet Europy za nieuczciwe praktyki

Z pewnością seria ostatnich wizyt zachodnich przywódców w ChRL przyciągnęła uwagę, bo wpisała się w narrację o Europie i Kanadzie szukających „nowych dróg” w realiach rozluźnienia sojuszów z USA. Deklaracja Carneya, że nie planuje zawarcia umowy o wolnym handlu z Chinami oraz wycofanie się przez Starmera z planów cesji Wysp Chagos wyraźnie wskazują jednak, że ocieplenie relacji z Pekinem ma swoje granice. Zarówno Kanada, jak i Wielka Brytania nie chcą zbytnio narażać się Stanom Zjednoczonym, od których wciąż w dużej mierze zależy ich bezpieczeństwo i dobrobyt. Mówienie o autonomii strategicznej Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii czy Kanady, jest więc obecnie, z wielu względów, jedynie sloganem. I może być tak jeszcze przez wiele lat.

Biznes
Donald Trump zakazuje wszystkim agencjom federalnym korzystania z AI Anthropic
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama