Reklama

Kamera rozpozna narodowość i rasę. Totalna inwigilacja w Rosji

W Petersburgu uruchomiono kamery, które po rysach twarzy rozpoznają pochodzenie etniczne przechodniów. Władze chwalą się, że kamer będzie co najmniej 50 tysięcy i pomogą w walce z przestępczością i nielegalną migracją.

Publikacja: 27.08.2025 16:27

Wyznawcy islamu w Petersburgu

Wyznawcy islamu w Petersburgu

Foto: AFP

O nowej innowacji poinformował Igor Nikonow, wiceprzewodniczący komisji informatyki i komunikacji petersburskiego ratusza, pisze „The Moscow Times”. Nikonow powiedział, że kamery służą do śledzenia skupisk migrantów i identyfikacji tzw. gumowych mieszkań. Tym określeniem nazywane są w Rosji mieszkania, gdzie zameldowanych jest ponad 10 osób, które w rzeczywistości tam nie mieszkają. Schemat taki wykorzystują grupy przestępcze, ale i chcący zarobić Rosjanie, do legalizacji pobytu migrantów w Rosji.

Petersburg. Kamera rozpoznaje sześć ras

„To nowy rodzaj analityki – rozpoznawanie kilku ras, narodowości. A dokładnie sześciu” – powiedział Nikonow, nie wymieniając, o jakie narodowości chodzi. Dodał, że urządzenie pozwala także zidentyfikować nie tylko rasę, ale i „koncentrację określonych grup etnicznych na określonych obszarach”. Te dane są następnie przekazywane organom ścigania, które „podejmują odpowiednie decyzje”.

Czytaj więcej

Weto Karola Nawrockiego może utrudnić życie polskim firmom i pracownikom z Ukrainy

Dyrektor Miejskiego Centrum Monitoringu Roman Borisenko sprecyzował, że kamery rozróżniają przedstawicieli rasy kaukaskiej, wschodnioazjatyckiej, środkowoazjatyckiej, europejskiej „oraz osobno rasy negroidalnej”. Nie podano, kto jest producentem oprogramowania do kamer rozpoznających narodowość.

Do końca tego roku władze Petersburga zamierzają ocenić wpływ „inteligentnych” urządzeń na poziom przestępczości. Urzędnicy już przekonują, że ta inwigilacja, którą nazywają „monitoring wizyjny”, już pomaga zmniejszyć liczbę przestępstw w miejscach publicznych o 15 proc.

Reklama
Reklama

Jabłoko jest przeciw, mówi o łamaniu Konstytucji

Decyzję o zainstalowaniu kamer z rozpoznawaniem grup etnicznych w Petersburgu podjęto w lutym 2025 roku. Wówczas przewodniczący miejskiej komisji ds. stosunków międzyetnicznych Oleg Kapitanow poinformował, że funkcja ta pojawi się w 8 tysiącach urządzeń. Innowacja kosztowała budżet miasta 38,4 mln rubli (1,76 mln zł).

Czytaj więcej

Kreml zagrabia kolejne firmy. Teraz kraby i przekąski będą zarabiać na wojnę

Inicjatywę skrytykowali deputowani partii Jabłoko. Alarmują, że jest ona sprzeczna z Konstytucją, która gwarantuje równość praw i wolności człowieka w Rosji bez względu na rasę i narodowość. Wcześniej władze Petersburga zakazały migrantom wykonywania pracy taksówkarzy i kurierów. Ratusz zapewnił, że te działania zmniejszą skalę nielegalnego zatrudnienia, poprawią jakość i bezpieczeństwo usług oraz zapewnią dodatkowe miejsca pracy mieszkańcom miasta, zwłaszcza studentom i młodzieży.

Według danych statystycznych, do końca 2024 roku w Petersburgu poziom migracji wzrósł 7,2-krotnie w porównaniu z rokiem poprzednim i wyniósł 70,5 tys. osób. W rzeczywistości, w czasie wojny Putina, kiedy to w wielu firmach brakuje pracowników, lukę wypełniają migranci z byłych sowieckich republik Azji Środkowej. 

Biznes
Chatbot Muska wywołał globalny alarm. Indonezja reaguje jako pierwsza
Biznes
Grenlandia. Mała gospodarka z wielkimi problemami na celowniku Trumpa
Biznes
Wojciech Kostrzewa: Rada Przedsiębiorczości zadowolona z decyzji premiera w sprawie PIP
Biznes
Jest raport służb na temat lobbingu wokół KSC. Mają go poznać posłowie
Biznes
Podatek cyfrowy, odwrót USA od instytucji i rekord sprzedaży aut w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama