Bruksela przedstawiła cztery propozycje legislacyjne. Pierwsza rozszerza ideę ekoprojektowania (stosowaną do tej pory do pokazania w prostej formie zużycia energii przez sprzęt AGD) na wszystkie produkty, jednocześnie przewidując dodanie nowych informacji. Chodzić będzie nie tylko o zużycie energii, ale szerzej o wpływ na środowisko. Podobnie jak poprzednia dyrektywa będzie ona działać przede wszystkim na etapie projektowania produktów. Każdy z nich dostanie swój paszport cyfrowy, który będzie zawierał te informacje.

Druga propozycja dotyczy tekstyliów. Ta dziedzina nigdy do tej pory nie była regulowana od strony środowiskowej, co zdaniem KE doprowadziło do powstania zjawiska fast fashion, czyli szybkiej mody, charakteryzującej się krótkim cyklem przydatności do użycia. Producenci będą musieli teraz wziąć odpowiedzialność za wytwarzaną odzież, poprzez zwiększenie wykorzystania materiałów z recyklingu czy wzięcie odpowiedzialności za wyrzucane ubrania – tak jak dzieje się obecnie z wyrzucanym sprzętem AGD.

Trzeci wniosek dotyczy zaostrzenia wymogów w budownictwie, też poprzez obowiązki informacyjne i zobowiązanie do większego wykorzystania materiałów z recyklingu.

Wreszcie czwarta propozycja KE to przepisy dotyczące ochrony konsumentów, które mają ich chronić przed pseudoekologicznym marketingiem. Zakazane będzie umieszczanie informacji typu ekologiczny, energooszczędny, zrównoważony itp. jeśli producent nie będzie mógł wykazać się wydanym przez wyspecjalizowane organizacje certyfikatem to potwierdzającym.

AGD wzorem

– Nadszedł czas, by położyć kres modelowi „wziąć, skorzystać, zepsuć, wyrzucić”, który tak bardzo szkodzi naszej planecie, naszemu zdrowiu, naszej gospodarce – powiedział Frans Timmermans, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. Zielonego Ładu.

Nowa propozycja nawiązuje do sukcesu dyrektywy dotyczącej ekoprojektu, czyli oznaczania sprzętu AGD literami pokazującymi zużycie energii. Doprowadziła ona do zmniejszenia rocznego zużycia energii o 10 proc. Do 2030 roku nowe przepisy mogą przynieść 132 megaton oszczędności energii pierwotnej, co odpowiada około 150 mld sześc. gazu ziemnego – w przybliżeniu jest to wielkość importu gazu z Rosji do UE.

Cały pakiet był przygotowywany jako element unijnej strategii walki ze zmianą klimatyczną oraz zagrożeniami środowiskowymi, ale teraz nabrał dodatkowego znaczenia w związku z ambitnym planem uniezależnienia się od rosyjskiej energii.

Zadowoleni ekolodzy i konsumenci

Propozycja KE została przyjęta bardzo pozytywnie przez organizacje ekologiczne, a także konsumenckie. Wstępnie zadowolenie wyrażają również pracodawcy. Obie strony podkreślają jednak, że kierunek jest dobry, ale wiele zależy od szczegółowych przepisów, które będą dopiero opracowywane.