fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biura podróży

Biura podróży chcą zmiany ustawy o turystyce

archiwum prywatne, Filip Frydrykiewicz F.F. Filip Frydrykiewicz
Uwzględnienie odpowiedzialności za sprzedawaną wycieczkę agenta turystycznego i złagodzenie przepisu o konieczności podawania klientom rozkładu lotów - to najważniejsze postulaty touroperatorów
Polski Związek Organizatorów Turystyki, zrzeszający największe biura podróży, wysłał do Ministerstwa Sportu i Turystyki prośbę o zmianę ustawy o usługach turystycznych. Zaproponował konkretne zmiany legislacyjne.
PZOT postuluje trzy zmiany. Po pierwsze usunięcie z ustawy określenia „pośrednik turystyczny", które jest równoznaczne z funkcją „organizatora turystyki". Po drugie uwzględnienie w ustawie odpowiedzialności agenta turystycznego, na równi z odpowiedzialnością organizatora turystyki, oczywiście odpowiednio do jego zadań. Po trzecie - wyłączenie z umów touroperatorów z klientami konieczności podawania szczegółowego rozkładu lotów.
- Zależy nam na ujednoliceniu przepisów zgodnie z literą i duchem dyrektywy Unii Europejskiej - wyjaśnia prezes PZOT Krzysztof Piątek. Polski ustawodawca wprowadził do ustawy o turystyce zapisy, których nie ma w dyrektywie. To powoduje, że polscy przedsiębiorcy mają narzucone obowiązki, których nie mają organizatorzy turystyki z innych krajów.

Niepotrzebny pośrednik

„W ustawie o usługach turystycznych wprowadzono określenie „pośrednik turystyczny", którego sztuczny i niezrozumiały opis jest w praktyce równoznaczny z przedsiębiorcą organizującym imprezę turystyczną, czyli organizatorem turystyki" – zwraca uwagę PZOT . – Są organizatorzy turystyki i są agenci turystyczni, nie istnieje ktoś taki jak „pośrednik turystyczny" – dodaje Piątek. – Nie ma go też w unijnej dyrektywie, nie ma więc powodu trzymać go w naszej ustawie.

Agent musi być odpowiedzialny

Co do uwzględnienia w ustawie odpowiedzialności agenta turystycznego to „w polskiej praktyce i w orzecznictwie przyjęto zasadę wyłącznej odpowiedzialności organizatora turystyki za świadczenie usługi turystycznej. Uważa się, że za wszystkie etapy przygotowywania, oferowania imprezy turystycznej, jej sprzedaży, rezerwacji i realizacji odpowiada wyłącznie organizator turystyki".
- Tymczasem zupełnie inaczej tematykę odpowiedzialności potraktowano w dyrektywie 90/314, na której powinna się przecież wzorować nasza ustawa o usługach turystycznych – mówi Piątek. - W przepisach dyrektywy, w których jest mowa o odpowiedzialności lub obowiązkach usługodawcy wobec klienta, używa się zawsze łącznie określenia "organizator imprezy turystycznej i/lub punkt sprzedaży detalicznej".
- Jeśli agent wprowadzi klienta w błąd, dlaczego ma za to odpowiadać organizator? – uzasadnia Piątek. - Podam przykład, jeśli agent poinformuje klienta, że może on jechać za granicę z małym dzieckiem i wystarczy do tego wpisanie dziecka do paszportu dorosłego, co się zmieniło i nie jest już prawdą, i taka osoba zostanie cofnięta na lotnisku i nie poleci na wakacje to nie może za to odpowiadać organizator.
„Logika współodpowiedzialności za , którymi zajmuje się dyrektywa, wynika z oczywistego faktu uczestniczenia w tych usługach z jednej strony konsumenta, a z drugiej organizatora turystyki i agenta turystycznego. Oba te podmioty czerpią korzyści z prowadzonej działalności gospodarczej i powinny ponosić odpowiedzialność za wykonanie swoich obowiązków wobec konsumenta.
Ta zasada określona w dyrektywie w sposób niebudzący wątpliwości, jest niedostatecznie odzwierciedlona w ustawie o usługach turystycznych, co wymaga w tym zakresie niezbędnych zmian" – pisze do ministerstwa PZOT.

Rozkład lotów tak, ale w rozsądnym terminie

Trzeci punkt postulowanych przez PZOT zmian w ustawie dotyczy bardzo dokuczliwego dla organizatorów turystyki zapisu, że godzina wylotu samolotu na imprezę turystyczną powinna być podana klientowi, przed podpisaniem umowy z touroperatorem. – Tyle, że klient robi rezerwację czasem kilka miesięcy wcześniej, kiedy nawet same linie lotnicze nie znają jeszcze swojego rozkładu lotów – zwraca uwagę prezes PZOT. – Organizator jest postawiony w idiotycznej i ryzykownej sytuacji, bo z drugiej strony godzina wylotu jest uznawana za istotny element umowy i jej późniejsza zmiana może doprowadzić do odstąpienia klienta od umowy w ogóle.
Takiego obostrzenia warunków umowy – zwraca uwagę PZOT – nie ma w dyrektywie. Wymaga ona jedynie podania „środków, cech i kategorii transportu; daty oraz miejsca wyjazdu i powrotu". Nie ma wymogu podawania szczegółowego rozkładu z godziną wylotu.
- Oczywiście informacje „o czasie i miejscu postojów oraz połączeń komunikacyjnych" muszą zostać przekazane klientowi we właściwym czasie przed rozpoczęciem podróży. Ponadto, zgodnie z art. 3 dyrektywy „nie mogą zawierać informacji wprowadzających w błąd" - zgadza się Piątek i wyjaśnia problem ministerstwu:
„Polska ustawa o usługach turystycznych w art. 14 ust. 4 wymaga podania w pisemnej formie w treści umowy „rodzaj, charakter i kategorię środka transportu oraz datę, godzinę, miejsce wyjazdu i planowanego powrotu". Obowiązek podania godziny, czyli rozkładu połączeń w przypadkach rezerwacji długoterminowych, kiedy organizatorzy i ich przewoźnicy nie dysponują szczegółami rozkładu prowadzi nieuchronnie do sytuacji, w której klienci są wprowadzani w błąd. Nie ma bowiem możliwości, aby organizator wymyślił godziny rozkładu, które faktycznie sprawdzą się w rzeczywistości po ostatecznym potwierdzeniu slotów [okienek czasowych startów - red] operacji lotniczych przez zarządy portów lotniczych, władze lotnicze i koordynatorów europejskiej przestrzeni powietrznej.
Procedura uzgodnień szczegółów rozkładu połączeń, która np. dla sezonu letniego w lotnictwie cywilnym rozpoczyna się w listopadzie, a kończy późną wiosną przed rozpoczęciem sezonu letniego, sprawia że organizatorzy dysponują wiarygodnymi informacjami na temat rozkładu połączeń na około 4 – 8 tygodni przed terminem rejsu".
Na razie ministerstwo analizuje przesłany dokument. Środowisko czeka też na nowa wersję dyrektywy unijnej 90/314, na której opiera się nasze ustawodawstwo turystyczne. Prace nad nią trwają w Brukseli (czytaj też: "Ustawa o turystyce? Trzeba ją napisać na nowo").
- Nie spodziewam się jakichkolwiek konkretnych działań wcześniej niż po wakacjach – przyznaje Krzysztof Piątek.
Wspólna odpowiedzialność agentów i organizatorów, cytaty z dyrektywy 90/314
Źródło: turystyka.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA