W sieci opinii

Marek Jurek: Polityka to spór patriotów z karierowiczami

W Sieci Opinii
Prawicy Rzeczpospolitej nie udało się zarejestrować list wyborczych. O zasadach obowiązujących w polityce oraz nadchodzących wyborach ciekawie mówi Marek Jurek
Były marszałek Sejmu o uczciwości w polityce opowiada:
Uczciwym być trzeba nie dla korzyści, ale dla innych ludzi, ze względu na ich prawa oraz własną godność. Tym bardziej w polityce, która w ogóle jest dla innych ludzi. Dobra polityka z założenia nie może więc być nieuczciwa, bo nie możemy oszukiwać ludzi, dla których pracujemy. Dziś państwo i polityka dlatego są tak nisko cenione, szczególnie przez młodych ludzi, bo w polityce brak zasad i odpowiedzialności. W USA w prawyborach bierze udział 7 mln obywateli. To kraj siedmiokrotnie większy od Polski. To tak, jakby w Polsce brał udział milion. W prawyborach PO wzięło udział 28 tys. ludzi. Oto obraz wyobcowania polityki, a szkody ponosi polska racja stanu.

W odpowiedzi na zarzut, że wyborcy preferują polityków skutecznych, Jurek mówi:

Jeżeli w społeczeństwie istnieje ograniczone zapotrzebowanie na uczciwą politykę, to musimy pracować nad tym, by te nastroje się zmieniły. Każdy się zgodzi, że chcemy polityków uczciwych, ale w życiu wygląda to różnie, tak jak z nepotyzmem. Każdy jest mu przeciwny, ale wielu uważa, że dotyczy to "polityków", a nie ich kuzyna... Codziennością jest polityka wyborcza. Ale rzeczywistą polityką jest zawsze ta, która ma odwagę zmierzyć się z rzeczywistością. Polityk powinien stanąć tam, gdzie opinia publiczna będzie za pięć lat. Elastycznym trzeba być w stosunku do własnych ambicji, nie do zasad. Niestety, jest odwrotnie: politycy śmiertelnie poważnie traktują swoje posady, a lekko zasady. Z tego powodu dwie największe partie nie potrafią znaleźć płaszczyzny spokojnej rozmowy o najważniejszych kwestiach. (…) Bo walka o maksymalną władzę wymaga nieustannego wywoływania konfliktów, a kompromis mogą zawrzeć tylko ludzie, którzy naprawdę poglądami się różnią, a nie poglądy udają, i którzy potrafią ograniczyć żądzę władzy. Zasady pomagają w dążeniu do sensownych kompromisów, bo to zasady zobowiązują do przekonywania ludzi do spraw, na których nam zależy, choćby częściowo.

Odnosząc się do cynizmu w polityce lider Prawicy Rzeczpospolitej podkreśla: Afera hazardowa potwierdziła potrzebę zasad. Gdyby w naszej polityce istniał wstyd - odpowiedzialność poniósłby nie tylko Zbigniew Chlebowski, ale i Donald Tusk, który powierzył kierowanie większością parlamentarną politykowi mającemu tak bliskie związki z branżą hazardową. Dziwię się, że w Platformie Obywatelskiej nie znaleźli się politycy, którzy zażądaliby wtedy zmiany kierownictwa partii. (...) Błędem PiS było to, że przestał mówić o potrzebie zmiany postaw społecznych, o rewolucji moralnej, a zaczął wszystko sprowadzać do walki partyjnej. Ale po rewolucji złości czas na kontrrewolucję odpowiedzialności. (…) Tom Clancy powiedział, że w Waszyngtonie są tylko dwa rodzaje ludzi: patrioci i karierowicze. W sumie cała polityka sprowadza się do tego, żeby tych pierwszych było więcej i żeby nie ulegli tym drugim - mówi Marek Jurek.
Źródło: ROL

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL