fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Jak Kowal z Kukizem listownie rozmawiali

W Sieci Opinii
Lider PJN Paweł Kował napisał list do Pawła Kukiza - w sprawie wyborów. Muzyk odpowiada wszystkim politykom: "Jesteście brudni"
Kowal do Kukiza, Kukiz do Kowala - wymiana listów między prezesem PJN i muzykiem rockowym trwa w najlepsze. Wywołała ją wypowiedź Kukiza, który oświadczył, że wybory parlamentarne to "wybór między dżumą a cholerą".
Paweł Kowal na łamach wpolityce.pl napisał list otwarty. Mój sprzeciw wzbudza jednak postawa tych, którzy odrzucając wybór między – jak Pan powiedział – dżumą a cholerą, nie chcą nic zrobić, by poza ten wybór wyjść. Jako PJN nie zajmiemy pierwszego miejsca w tych wyborach, naszym sukcesem będzie wejście do parlamentu, ale potrzebujemy poparcia a przynajmniej życzliwości tych, którzy odrzucają politykę Tuska i Kaczyńskiego a zarazem, którym nie jest wszystko jedno.
Matematyki Pan nie ominie, zdania sprzeciwu nie będzie wyrażała liczba głosów nieważnych, bo utoną w morzu nieobecnych. My dzisiaj jesteśmy jeszcze młodzi, ale mamy argumenty i pewne doświadczenie. Są w życiu momenty, kiedy trzeba się opowiedzieć po stronie argumentów, a nie ułudy sondaży. Rok temu, po tym, co działo się na Krakowskim Przedmieściu po katastrofie smoleńskiej miałem dość – chciałem wyjść poza krąg wiecznej wojny dwóch starych partii. Do wyboru były dwie drogi – odejść od polityki całkiem, zająć się swoimi sprawami, albo spróbować zrobić coś nowego. Uznałem, że nie mogę sobie pozwolić na poddanie się. Nikogo nie czaruję – dziś jeszcze nie uda się przekreślić monopolu stworzonego przez „bandę czworga”. Ale przyszłość potrzebuje szansy, potrzebuje nowego początku, pęknięcia, szczeliny, w której mogłoby wykiełkować nowe. To przyszłość jest stawką w tej grze. Bo ostatecznie chodzi o wspólną sprawę: Polskę, która jest najważniejsza. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź Pawła Kukiza, który na portalu rebleya.pl pisze: Jesteście dla mnie złem koniecznym, kastą, która żyje z publicznych pieniędzy. Wyznawcami swojego wodza, żołnierzykami, którymi wódz manipuluje tak, jak mu się podoba. Wy nie jesteście reprezentantami Narodu. Nie odpowiadacie przed wyborcami, w nosie macie wyborców - dla Was najważniejsze, by wódz był zadowolony. Żeby Was dostrzegł, pogłaskał, pochwalił i .... w następnych wyborach dał Wam jedynkę na liście... To jest Wasz problem. Wyborca? A cóż on znaczy? (...) Z Polski zrobiliście przedmiot, który służy realizacji partykularnych interesów. Manipulując Polską albo zarabiacie znacznie lepiej niż to możliwe w Waszych wyuczonych zawodach albo leczycie nią kompleksy mikrego wzrostu czy kiepskiej wymowy. Zrobiliście z mojej Ojczyzny przedmiot. A moja Polska jest podmiotem. Podstawą. Miłością. Jesteście brudni. (...) Moi BYLI koledzy - podobnie jak Pan w swoim liście - zapewniali mnie, że priorytetem są zmiany ustrojowe. Jednoizbowy Parlament, silny prezydent, ordynacja większościowa, reforma Służb. Redukcja urzędników. Zapewniali mnie "face to face", patrząc prosto w oczy. Uwierzyłem i... dostałem nauczkę. W tych kwestiach niczego nie zrobili. Pasuje im ten system, ordynacja proporcjonalna i wodzowskie partie, ponieważ wszystko razem wzięte gwarantuje im uniknięcie odpowiedzialności za działania bądź zaniechania. A w razie czego można powiedzieć "ja tylko wykonywałem rozkazy" i poświęcić Tuska, Kaczyńskiego czy innego Kwaśniewskiego, wystawić ich na żer, potem zmienić polityczną orientację, przejść do opozycji .... I się kreci... Ale dobrze. Pójdę na te wybory. Jestem w końcu katolem i nie mogę popełnić grzechu zaniechania. Zagłosuję na tych, którzy mają w programie JOW-y, silnego prezydenta i jednoizbowy Parlament. Ale jeśli ordynacja proporcjonalna w następnych latach się utrzyma, to będą to ostatnie wybory w moim życiu. I pewien jestem, że Pan Bóg mi wybaczy.    
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA