fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sieci opinii

Czy Ziobro i Kurski rozstaną się z PiS?

W Sieci Opinii
Po przegranych wyborach nastał czas rozliczeń w PiS. Komitet Polityczny PiS wyjaśnień może zażądać od europosłów Zbigniewa Ziobry i Jacka Kurskiego
Komitet Polityczny PiS wyjaśnień może zażądać natomiast od europosłów Zbigniewa Ziobry i Jacka Kurskiego.
W „Rz” czytamy: Część działaczy PiS zarzuca im, że przed wyborami działali nie na rzecz partii, ale we własnym interesie. Objechali niemal wszystkie okręgi, przekonując wyborców, by poparli kandydatów uważanych za „ziobrystów", czyli sympatyków byłego ministra sprawiedliwości.
Poseł Andrzej Jaworski zdziwiony był postępowaniem Jacka Kurskiego, gdy w Gdańsku zorganizował on konwencję bez wiedzy okręgowego pełnomocnika. Ze zdziwieniem zaobserwowałem w mediach, że na konwencji nie pojawiło się nawet logo PiS. Autor artykułu w „Rz” - Wojciech Wybranowski sugeruje: Według naszych informatorów jeszcze kilka dni przed wyborami grupa działaczy związana z Ziobrą i Kurskim planowała, że porażka PiS w wyborach pozwoli im założyć własne ugrupowanie. Temu też miała – ich zdaniem – służyć akcja obu europosłów w terenie. Podczas niedzielnego wieczoru wyborczego - na spotkaniu działaczy PiS nie byli obecni ani Zbigniew Ziobro, ani politycy zaliczani do jego „grupy” - Jacek Kurski, Beata Kempa czy Arkadiusz Mularczyk. Jak twierdzi informator „Rz", którego były minister sprawiedliwości przed wyborami podobno wtajemniczył w swoją koncepcję, scenariusz miał wyglądać tak: Przegrywamy, ludzie są wściekli. Ktoś z grupy Ziobry, może nawet on sam, zażąda zwołania nadzwyczajnego zjazdu partii, na którym ostro skrytykuje Kaczyńskiego i sposób prowadzenia kampanii. Jeśli zjazd go poprze, sięgnie po władzę w partii, jeśli dostanie „bęcki", odejdzie z PiS i wyprowadzi wystarczająco dużo posłów, by mieć spory klub. Inny z działaczy PiS, którego sondowano w tej sprawie, zdradza, że wielkość nowego klubu szacowano na 52 osoby. Finansowany miał być z pieniędzy eurodeputowanych – twierdzi. Dodaje jednak, że słaby wynik PiS sprawił, iż część polityków typowanych na przyszłych spiskowców nie weszła do Sejmu. – Zbyszek się zastanawia, co zrobić, czeka, co zaproponuje Kurski, a on w niedzielę był mocno zrezygnowany – opowiada informator „Rz". Z Ziobrą i Kurskim nie udało się "Rz" porozmawiać. Obaj nie odbierali telefonów.
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA