fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

KRRiT: wypowiedzi Wojewódzkiego i Figurskiego naruszają ustawę

Kuba Wojewódzki
Fotorzepa, Danuta Matloch
Paweł Majewski
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uznała, że wypowiedzi Kuby Wojewódzkiego i Michała Figurskiego naruszają zapisy ustawy o radiofonii i telewizji
O konsekwencjach wobec nadawcy Rada zdecyduje po zapoznaniu się z jego wyjaśnieniami.
KRRiT poinformowała po dzisiejszym posiedzeniu, że jednomyślnie stwierdziła naruszenie zapisów ustawy o radiofonii i telewizji, według których audycje "nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminujących ze względu na rasę, niepełnosprawność, płeć, wyznanie lub narodowość".
Rada potępiła zachowanie dziennikarzy, jednak - jak napisano w komunikacie - przyjęła też do wiadomości decyzje programowe i personalne zarządu Radia Eska Rock jako "istotną okoliczność" w toczącym się postępowaniu. Chodzi o wczorajszą decyzję zarządu radia Eska Rock o zdjęciu programu Wojewódzkiego i Figurskiego z anteny.
Dalsze kroki w tej sprawie KRRiT ma podjąć na jednym z najbliższych posiedzeń - po zapoznaniu się ze stanowiskiem nadawcy wobec zarzutów kierowanych pod adresem prowadzących audycję. Krajowa Rada zaznaczyła, że przy rozpatrywaniu tej sprawy bierze pod uwagę "wszystkie możliwe działania wynikające z przepisów ustawy o radiofonii i telewizji".
Zgodnie z ustawą, w przypadku naruszenia wynikających z niej regulacji, Krajowa Rada może ukarać nadawcę karą pieniężną lub nawet cofnąć nadawcy koncesję. Dzieje się tak m.in., gdy nadawca "rażąco narusza" warunki określone w ustawie lub w koncesji.
"Jest taki termin: konwencja. To dzięki niej nie traktujemy kabaretu jak publicystyki, satyry jak osobistej napaści, a żartu jako nienawiści" - napisał dziś na stronie tygodnika "Polityka" Wojewódzki.
"O wiele łatwiej wyhaczyć cherlawego okularnika z TVN z niewyparzoną gębą niż napakowanego kibola ze stadionu z transparentem 'Śmierć garbatym nosom'. Łatwizna. Bo połajanie nas automatycznie pasuje wielu publicystów na niepokalanych rycerzy zasad" - ripostuje prezenter.
W jego opinii audycja obnażyła przywary całego społeczeństwa. "Nadajemy rangę polowania na czarownice czemuś, co jest po prostu brzydkim, może źle opowiedzianym, może źle zilustrowanym przykładem, jak niefajni potrafimy być" - stwierdził.
Wcześniej Wojewódzki przeprosił na portalu społecznościowym wszystkich Ukraińców dotkniętych jego poczuciem humoru. Podkreślał jednak, że jego audycja nie jest dla każdego i ma charakter satyryczny. O swojej miłości do narodu ukraińskiego na antenie radia zapewniał Figurski.
Program "Poranny WF" był krytykowany już wcześniej; KRRiT dwukrotnie nakładała na radiostację karę w wysokości 50 tys. zł za wypowiedzi Wojewódzkiego i Figurskiego na temat Alvina Gajadhura, rzecznika prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Kiedy po katastrofie smoleńskiej prowadzący śpiewali: "Jarek po trupach do celu, każdy chce leżeć na Wawelu", z promowania się przy audycji wycofał się jeden ze sponsorów.
W jednym z ostatnich programów "Poranny WF" 12 czerwca dziennikarze rozmawiali o jednym z meczów reprezentacji Ukrainy rozegranym podczas Euro 2012. Wojewódzki mówił m.in., że po nim "zachował się jak prawdziwy Polak" i "wyrzucił swoją Ukrainkę". Figurski dodał: "Ja po złości jej dzisiaj nie zapłacę" oraz: "Powiem ci, że gdyby moja była chociaż odrobinę ładniejsza, to jeszcze bym ją zgwałcił".
Rada Etyki Mediów uznała słowa dziennikarzy za przejaw ksenofobii, rażące chamstwo i typową mowę nienawiści. Podobnie oceniło je polskie MSZ i minister sprawiedliwości. Zaprotestowało też ukraińskie MSZ i zażądało przeprosin. W poniedziałek zarząd radia przeprosił wszystkich, którzy poczuli się urażeni wystąpieniem prezenterów.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA