fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Chore banki świata

Bloomberg
Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Kondycja 15 największych na świecie instytucji finansowych została poważnie zakwestionowany przez agencję Moody's, która obniżyła ich oceny. Zainteresowani protestują
Amerykańska agencja ratingowa przystąpiła w lutym do  przeglądu stanu finansów 17 banków prowadzących operacje kapitałowe na całym świecie  i 15 z nim obniżyła ocenę, od jednego do trzech stopni.
Agencja Moody's stwierdziła, że bankom tym grożą zmasowane straty, są wystawione na trwający kryzys finansowy i na wzajemne powiązania, a trudne warunki działania, zaostrzane przepisy i inne czynniki zmniejszają ich perspektywy wzrostu i rentowność.
- Wszystkie te banki objęte obecną oceną są bardzo narażone na  chwiejność i ryzyko nadmiernych strat związanych z działalnością na rynkach kapitałowych – stwierdził Greg Bauer z działu globalnej bankowości Moody's.
Czterem z nich obniżono ocenę o jeden stopnień, dziesięciu o dwa, a jednemu o trzy stopnie. Spółki holdingowe kilku banków spotkał ten sam los.

Jeden częściowo wygrany

Amerykański Morgan Stanley, jedna z najbardziej obserwowanych firm, otrzymał notę niższą o dwa stopnie, o jeden  mniej niż się spodziewano, więc można mówić o jego częściowym sukcesie. Jego akcje zyskały więc w obrocie pozagiełdowym. Jest też wyżej notowany od Bank of America i Citigroup, ale stopień niżej do Goldmana Sachsa.
Morgan Stanley był zadowolony z częściowej „amnestii", ale zakwestionowali decyzję agencji ratingowej. „ Skorygowane ratingi Moody's  są wprawdzie lepsze od początkowych  zapowiedzi obniżenia oceny o 3 punkty, ale uważamy, ze w dalszym ciągu nie odzwierciedlają  w pełni kluczowych działań strategicznych,  jakie podjęliśmy w ostatnich latach" -  stwierdziło jego kierownictwo.
Royal Bank of Scotland nazwał ocenę  jako „patrzącą wstecz", bo jego zdaniem nie uznała zasadniczych usprawnień dokonanych w  bilansie, finansowaniu i stopniu ryzyka, ale uznał, że decyzja agencji jest do przeżycia.
Citigroup był  podobnie niezadowolony. "Citi stanowczo nie zgadza się  z analizą Moody's sektora bankowego i zdecydowanie stwierdza, że obniżenie mu oceny jest arbitralne  i całkowicie nieuzasadnione". Bank ten dodał, że wyrafinowani inwestorzy nie zwracają już tak bardzo uwagi na agencje ratingowe przy ocenie ryzyka kredytowego.
Największym pechowcem jest Credit Suisse, jedyny, któremu ocenę obniżono  o trzy punkty. – To największa niespodzianka, której nikt nie spodziewał się – stwierdził dyrektor  Southwest Securities, Mark Grant – Tak po prawdzie, to Morgan Stanley miał tyle stracić, a odebrano mu tylko 2 punkty.
Sama agencja przyznała, że najniżej oceniane banki dokonały zmian,  aby zwiększyć swe zyski wiec zajęła  wyczekującą  pozycję. –„ Te przekształcenia trwają, a dopiero okaże się, czy się powiodą" - stwierdziła. Do tej  grupy zaliczyła BoA, Citi, Morgan Stanley i RBS.
Po jednym punkcie straciły:
Bank od America (Baa 2 z Baa1), HSBC (Aa3 z AA2), RBS (Baa1 z  A3)  i Societe Generale (A2 z A1). Nomura  (Baa3 z Ba2) i Macquarie (A3 z A2) znalazły się w tym gronie, ale ocenę obniżono im wcześniej.
Po dwa punkty straciły Morgan Stanley (Baa 1 z A2), Barclays ( A3 z A1) , BNP Paribas (A2 z Aa3), Royal Bank of Canada (Aa3 z Aa1), Citigroup (Baa2 z A3), Goldman Sachs (A3 z A1), JP Morgan Chase (A2 z Aa3), Credit Agricole (A2 z Aa3), Deutsche Bank (A2 z Aa3) i UBS (A 2  z Aa3).
Trzy punkty stracił Credit Suisse, do A1 z Aa1.

Agencje pod pręgierzem

Agencja ratingowe w rodzaju Moody's  są mocno krytykowane przez wszystkich, bo nie przewidziały kataklizmu, który dotknął Wall Street I cały świat w 2008 r. Ostatnie decyzje tej agencji były częścią starań całego sektora, by doprecyzować oceny. Rozmiary  obniżek tych  ocen oznacza jednak bardzo surowy werdykt o stanie zdrowia globalnego systemu finansowego, nękanego kolejnymi falami kryzysu  w ostatnich 4 latach
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA