Celem Krajowej Sieci Onkologicznej, jak przypomina serwis, jest zapewnienie równości dostępu i wysokiej jakości leczenia. Eksperci zgromadzeni na wspomnianej debacie zwracali jednak uwagę, że system nie został jeszcze w pełni wdrożony i występują w tej kwestii różnice między szpitalami, co oznacza nierówności w dostępie do leczenia dla pacjentów. Wśród głównych problemów wymienili brak elektronicznej karty DiLO i kontroli standardów oraz leczenie poza konsyliami.
Czytaj więcej
W systemie opieki onkologicznej coraz istotniejszą rolę odgrywają dziś koordynatorzy i konsylia w...
Wyzwania Krajowej Sieci Onkologicznej: Brak elektronicznej karty DiLO i leczenie poza konsylium
Zdaniem prof. Piotra Rutkowskiego, przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, cytowanego przez Rynek Zdrowia, pierwszym brakującym elementem KSO jest elektroniczna karta DiLO, a ponadto wskaźniki jakościowe pokazujące, czy system działa prawidłowo.
Z kolei Michał Dzięgielewski, pełnomocnik prezesa NFZ podkreślił, że KSO ma pomóc racjonalizować wydatki.
– Rozumiemy, że obecnie KSO jest w okresie dojrzewania. Z czasem będzie krzepnąć. Pojawią się wskaźniki i mierniki, za pomocą których będziemy eliminować z sieci najgorsze ośrodki – zaznaczył Dzięgielewski. I dodał: Nie możemy przyjąć, że żaden z pacjentów onkologicznych nie będzie leczony poza siecią, a jednocześnie nie akceptujemy sytuacji, w której pacjent onkologiczny będzie leczony w sieci poza kartą DiLO i konsylium.