Nauka

Apetyt na gwiazdę

Połykaniegwiazdy Takartystawyobraża sobiewymianę masymiędzy dwomabliskimisąsiadami (Fot. Janusz Bogucki)
Rzeczpospolita
Wielki sukces polskich „łowców planet". Odkryli nieznany dotąd typ pulsującego słońca
Nietypowy układ podwójny gwiazd zwrócił uwagę astronomów podczas przeszukiwania nieba południowego w ramach polskiego projektu OGLE kierowanego przez prof. Andrzeja Udalskiego.
Analizę tego układu badacze przedstawili w najnowszym wydaniu prestiżowego magazynu naukowego „Nature". Zespołem kierował prof. Grzegorz Pietrzyński z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Układ OGLE-BLG-RRLYR-02792, znaleziony blisko centrum galaktyki, składa się z czerwonego olbrzyma oraz gwiazdy pulsującej - okresowo zmieniającej rozmiary. Sposób jej pulsowania jest charakterystyczny dla gwiazd zmiennych zwanych przez astronomów gwiazdami typu RR Lutni. Żaden z dotychczas znanych obiektów tego typu (z których większość została odkryta przez zespół OGLE) nie występuje w układzie podwójnym.
-  Wydawało się nam, że odkryty układ będzie pierwszym takim przypadkiem - powiedział prof. Igor Soszyński. Ale analiza na podstawie danych obserwatorium Uniwersytetu Warszawskiego w Las Campanas w Chile nie wystarczyła na dokładne pomiary gwiazdy. Polscy badacze skorzystali z pomocy kolegów pracujących w międzynarodowym projekcie Araucaria o dodatkowe obserwacje za pomocą najpotężniejszych na świecie teleskopów (Bardzo Wielkiego Teleskopu w Paranal i Magellan w Las Campanas w Chile). Okazało się, że masa gwiazdy pulsującej jest dwa razy mniejsza niż typowej RR Lutni. - Odkryliśmy nieznany mechanizm tworzenia się gwiazd pulsujących, które zachowują się jak obiekty RR Lutni, lecz mają inne pochodzenie i własności - mówi prof. Pietrzyński. Zewnętrzne warstwy gwiazdy, która była początkowo większa, zostały wyssane przez sąsiada. Pozostało jej rozgrzane jądro, które pulsuje, imitując gwiazdę typu RR Lutni. - Układ został zarejestrowany w krótkotrwałej fazie ewolucji, pulsacje za kilkadziesiąt tysięcy lat -  zanikną. Tylko dzięki obserwacji setek milionów gwiazd w projekcie OGLE możemy wyłapywać takie przypadki - dodaje prof. Andrzej Udalski. Atutem zespołu OGLE (ang. The Optical Gravitational Lensing Experiment) jest zastosowanie po raz pierwszy w obserwacjach astronomicznych techniki mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Metoda polega na precyzyjnych pomiarach rozjaśniana blasku odległej gwiazdy wywołanego przez przechodzący przed nią układ planetarny. Pole grawitacyjne układu - zgodnie z teorią Einsteina - działa jak soczewka i skupia światło gwiazdy. Metoda zaproponowana przez nieżyjącego już prof. Bohdana Paczyńskiego pozwala na znajdowanie planet, które są poza zasięgiem innych metod. Ale wykrywanie planet jest trudne, gdyż ustawienie się w przestrzeni gwiazdy tła i „soczewki" - układu planetarnego zdarza się rzadko. Dlatego, aby wyłuskać te przypadki, konieczne są ciągłe obserwacje dziesiątków milionów gwiazd. Największym osiągnięciem było odkrycie nieznanych globów w odległych układach planetarnych. Zespół OGLE odkrył takich planet już ponad 20. W 2005 r. we współpracy z międzynarodowym projektem PLANET i zespołem MOA polscy badacze odkryli planetę najmniejszą, najbardziej podobną do Ziemi. Rok później astronomowie z Polski znaleźli system planetarny podobny do Układu Słonecznego. Zespół OGLE odkrył także pierwszą planetę niezwiązaną z żadnym układem, swobodnie przemierzającą przestrzeń międzygwiazdową. To odkrycie zostało uznane za jedno z najważniejszych osiągnięć nauki w roku 2011 przez prestiżowy magazyn naukowy „Science".
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL