fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Wielka posiadłość za miliony, czyli fantazja ułańska

Rzeczpospolita
Czy każda nieruchomość może być prezentem pod choinkę? Tak. To oczywiście tylko kwestia zasobności portfela (pomijając tak nieistotną kwestię, jak ewentualna wielkość choinki...).
Osobom, które nurtuje pytanie, jak gruby musi być portfel (czy – jak kto woli – jak duża musi być choinka), aby pozwolić sobie na taki prezent, można odpowiedzieć – to zależy, gdzie mieszkacie. W takiej Warszawie np. pośrednicy zapytani o to, co można kupić za 200 tys. złotych albo dostają ataku śmiechu (w przypadku odmiany bardziej szczerej), albo tylko pobłażliwie się uśmiechają, patrząc przy tym z głębokim niedowierzaniem (odmiana bardziej powściągliwa). Co można kupić w Warszawie za 200 tys. złotych? Albo nic, albo co najwyżej jakąś klitkę w ruderze (i należałoby to zaliczyć do kategorii rynkowych okazji).
Ale wystarczy pojechać do Poznania, aby za jedyne 199 tys. złotych kupić dwupokojowe mieszkanie. Co prawda mieszkanko ma tylko 33 mkw. i jest w stanie do remontu, ale z pewnością jest to cenowa okazja – zaledwie 6 tys. złotych za mkw. Kto ma fantazję, może w Poznaniu skierować się na ulicę Ułańską. Znajdzie tu 55-metrowe mieszkanie w nowym bloku za 460 tys. zł. To ponad 8 tys. zł za mkw., ale mieszkanie jest w stanie deweloperskim, a więc można się wykazać fantazją przy wykańczaniu i urządzaniu wnętrza. A komu tego za mało, może przy ul. Katowickiej (wciąż jesteśmy w Poznaniu) kupić sobie mieszkanie nie tylko z basenem, ale także z garażem – 32 mkw. za 270 tys. zł, czyli w identycznej cenie za jeden mkw. jak opisane wyżej. Komu się nie podobają mieszkania, może rozejrzeć się za domem. W okolicach Nowego Tomyśla dom z bali drewnianych, o powierzchni 170 mkw., na wielkiej działce kosztuje tylko 400 tys. złotych. Ale także w okolicach Krakowa można zaleźć atrakcyjne domy i działki. W Michałowicach za 720 tys. złotych można kupić dom o powierzchni 250 mkw. na dziesięcioarowej działce. Albo samą działkę – 14 arów. za 315 tys. zł. Największe nieruchomości są jednak do kupienia w okolicach Szczecina. W Stargardzie Szczecińskim działka przemysłowa o powierzchni 8,2 ha z aktualnym planem zagospodarowania przestrzennego kosztuje 2,5 mln zł. Działka jest utwardzona, w pobliżu są wszystkie media. Jeśli ponad 8 ha to za dużo, to jest możliwość kupna mniejszej powierzchni np. 6,5 lub 1,7 ha. Najgrubszy portfel musi mieć jednak amator działki o powierzchni 20 ha w Kobylance. To działka z trzech stron otoczona lasem, który notabene stanowi pas ochronny jeziora. Do jeziora Miedwie jest zaledwie 200 metrów. Ta wielka połać ziemi jest właśnie dzielona na 278 działek, co oznacza, że tu także jest aktualny plan zagospodarowania. W tym przypadku dopuszczający zabudowę mieszkaniową. Cena 17,5 mln złotych. Jeśli komuś po zakupie takiego prezentu zostaną jeszcze jakieś zbędne pieniądze – niech się nie martwi. Istnieje bowiem możliwość dorzucenia małego prezenciku – sąsiedniej działki o powierzchni 1 ha. Choć na razie jeszcze nie wiadomo, za ile. Jedno jest pewne – na takiej powierzchni, poza zbudowaniem domów, można posadzić bardzo dużo drzewek – posiadłość za miliony obsadzona milionem choinek. Na przyszłe święta będą jak znalazł.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA